Prezydent spotka się również z Polonią. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że podczas niedzielnej wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA planowana jest rozmowa z prezydentem Donaldem Trumpem. Tematem rozmowy będzie m.in. kwestia stałych baz wojskowych USA w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki udaje się w niedzielę z wizytą do Waszyngtonu; na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa, Karol Nawrocki weźmie udział w organizowanej w Białym Domu gali mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA i organizowanej w dzień urodzin amerykańskiego prezydenta.Przydacz przekazał podczas czwartkowej konferencji prasowej, że prezydent Nawrocki w Waszyngtonie będzie rozmawiał z Donaldem Trumpem bezpośrednio „o zasadniczych sprawach dotyczących polskiego bezpieczeństwa, stosunkach dwustronnych i współpracy energetyczno-gospodarczej”.– A przypomnę, że poza tematyką gospodarczą, energetyczną czy politycznym dialogiem, najważniejsza jest oczywiście dla nas kwestia polityki bezpieczeństwa, obecności amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski – podkreślił prezydencki minister. Jak dodał, w trakcie rozmowy poruszona zostanie również kwestia stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce.– Polski prezydent będzie miał okazję, by zabiegać o najważniejsze polskie sprawy w bezpośredniej rozmowie z prezydentem USA – podkreślił prezydencki minister, podkreślając „bardzo dobre bezpośrednie relacje między prezydentami”.Jak dodał, „także i to wydarzenie, jakim są urodziny prezydenta Trumpa w Waszyngtonie, będzie kolejnym krokiem umacniającym relacje polsko-amerykańskie, ale także relacje osobiste dwóch prezydentów”. Według Przydacza, zaproszenie Nawrockiego na urodziny Trumpa, złożone w styczniu podczas wizyty obu prezydentów na Forum Ekonomicznym w Davos, stanowi dowód tych relacji.Czytaj też: Amerykanie nie chcą gali MMA w Białym Domu. Nawet RepublikaniePrezydencki minister ocenił ponadto, że obecnie relacje polsko-amerykańskie „w głównej mierze, albo być może nawet wyłącznie” opierają się na relacjach między prezydentami. – Wszyscy wiemy, jak duże kłopoty strona rządowa w Polsce ma z tym, aby do czegokolwiek przekonać Amerykanów. Prezydent Nawrocki te zdolności i możliwości posiada – stwierdził Przydacz. Jak dodał, „czasem kilka czy kilkanaście minut rozmowy na dany temat wystarczy, by pewne rzeczy załatwić”, w odróżnieniu od „realizowanych z pompą długich rozmów”.Odnosząc się do kwestii stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, Przydacz stwierdził, że do realizacji tego projektu potrzeba dwóch rzeczy – politycznej decyzji ze strony Trumpa, a następnie jej wykonania przez Pentagon. Wyraził nadzieję, że na tym drugim etapie we współpracy z Amerykanami „w jak najlepszy sposób wykona swoją dyspozycję” szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.Przydacz dodał, że w planie niedzielnego wydarzenia w Waszyngtonie „są przewidziane odpowiednie sloty” do rozmów prezydentów, ale, jak mówił „sytuacja jest dynamiczna”.Prezydent spotka się z PoloniąSzef BPM dodał, że prezydent Nawrocki podczas wizyty w USA spotka się również z Polonią. – W niedzielę będzie msza święta i będzie spotkanie z Polonią. Najpewniej nie w Waszyngtonie. (...) W innym stanie, najpewniej w jednym z południowych – przekazał Przydacz.Jak dodał, Nawrocki przekaże Trumpowi dwa prezenty: „jeden bardziej osobisty, a drugi bardziej o charakterze państwowym”. Zaznaczył, że są to prezenty „odpowiadające oczekiwaniom i stanowiące o relacjach polsko-amerykańskich, ale też odpowiadające pewnym wyobrażeniom o tym, jak powinny wyglądać prezenty dla tego specjalnie wybranego przez Amerykanów prezydenta Stanów Zjednoczonych”.Szef MON przekazał oficjalną propozycjęW ubiegłym tygodniu szef MON poinformował, że przekazał sekretarzowi obrony USA Pete'owi Hegsethowi oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Wcześniej rozmawiał już z sekretarzem obrony USA w maju, w związku z pojawiającymi się wówczas doniesieniami, jakoby Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.Minister obrony relacjonował wówczas, że Hegseth zapewnił go, iż obecnie trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła.Później prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tysięcy żołnierzy. Jak podkreślił, to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Karolem Nawrockim, którego wsparł przed wyborami w 2025 roku.Czytaj też: Prezydent Nawrocki pojedzie do USA. W planie gala UFC i urodziny Trumpa