„Dołożę wszelkich starań, żeby Rada pracowała jak najlepiej”. Sędzia Dariusz Zawistowski nowym przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa. Za jego kandydaturą głosowało 18 członków Rady, trzy osoby były przeciw, a dwie się wstrzymały. – Dziękuję bardzo wszystkim z państwa, którzy wzięli udział w posiedzeniu, a szczególnie tym, którzy na mnie oddali swój głos. Obdarzyli mnie państwo sporym zaufaniem, ja postaram się należycie wykonywać te obowiązki, które wiążą się z funkcją przewodniczącego – powiedział Dariusz Zawistowski po głosowaniu. – Dołożę wszelkich starań, żeby Krajowa Rada Sądownictwa pracowała jak najlepiej – dodał.W połowie maja Sejm wybrał 15 nowych sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wśród wybranych sędziów znalazło się 13 wskazanych przez kluby rządzącej koalicji, którzy wcześniej zostali wyłonieni podczas opiniowania kandydatów do sędziowskiej części KRS przez zgromadzenia sędziów w kraju. Część środowisk sędziowskich nie wzięła jednak udziału w tych zgromadzeniach.Nowi członkowie KRSZ osób, które uzyskały największe poparcie na zgromadzeniach, do KRS zostali wybrani rekomendowani przez stowarzyszenia sędziowskie między innymi Iustitię i Themis: Karolina Bąk-Lasota; Wojciech Buchajczuk; Monika Frąckowiak; Edyta Jefimko; Magdalena Kierszka; Agnieszka Kobylinska-Bortkiewicz; Jarosław Łuczaj; Ewa Mierzejewska; Bartłomiej Starosta; Aleksandra Wrzesińska-Nowacka; Dariusz Zawistowski; Katarzyna Zawiślak; Ewa Żołnierczuk-Dec.W KRS znalazł się także wskazany przez PiS Łukasz Piebiak – były wiceminister sprawiedliwości z czasów kierowania resortem przez Zbigniewa Ziobrę oraz rekomendowany przez Konfederację Łukasz Zawadzki – opolski sędzia związany, podobnie jak Piebiak, ze Stowarzyszeniem Prawnicy dla Polski.W skład KRS oprócz 15 członków-sędziów i ministra sprawiedliwości, wchodzą też I prezes SN, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel prezydenta oraz czterech posłów i dwóch senatorów.Spór o KRSOd nowelizacji ustawy uchwalonej za rządów PiS w grudniu 2017 roku, na mocy której to Sejm wybiera sędziów do Rady, a nie jak wcześniej środowiska sędziowskie, datuje się spór wokół KRS i statusu sędziów powołanych w procedurze z udziałem ukształtowanej Rady.Zmiana z 2017 roku stała się powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu osób sędziów z udziałem tak ukształtowanej KRS. Na wadliwość procedury wyłaniania sędziów z udziałem obecnej KRS wskazywały w ostatnich latach też orzeczenia europejskich trybunałów – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskie Trybunał Praw Człowieka.Obecny rząd zaproponował przywrócenie wyboru sędziowskiej części KRS przez środowiska sędziowskie. Zakładająca to nowelizacja został jednak zawetowana przez prezydenta. Ponieważ w 2026 roku kończyli kadencję sędziowie z KRS wybrani przez Sejm w 2022 roku i należało dokonać wyboru nowych na mocy obecnych przepisów, rząd zapowiedział wprowadzenie innego rozwiązania – opiniowanie kandydatów przez zgromadzenia i zebrania sędziów w całej Polsce. W przyjętej pod koniec lutego bieżącego roku uchwale Sejm stwierdził, że wybierając sędziowski skład do KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych. Wyłonieni tak kandydaci zostali wybrani w połowie maja na sędziów-członków KRS. Czytaj także: Tym zasłynął Kapiński. Sprawy Wałęsy, Oleksego, spór o „neosędziów”