Liczą na rewanż i żołnierzy USA u siebie. Władze Litwy uznały, że to co dzieje się w cieśninie Ormuz ma przełożenie na krajową gospodarkę i postanowiły działać. Tamtejszy Sejm zatwierdził zgodę na wysłanie Litwinów na Bliski Wschód. Sejm Litwy zezwolił w czwartek (11 lutego) na wysłanie maksimum 40 żołnierzy i cywilów do udziału w operacjach w cieśninie Ormuz. Minister obrony Robertas Kaunas uważa, że bezpieczeństwo żeglugi na Bliskim Wschodzie wpływa na sytuację gospodarczą kraju.Decyzja kluczowa dla utrzymania wojsk USA na Litwie?– Bezpieczeństwo żeglugi w regionie ma bezpośredni wpływ także na sytuację gospodarczą kraju, m.in. poprzez ceny paliw. Udział w operacji to wyraz naszego zaangażowania we wspólne bezpieczeństwo i współpracę z sojusznikami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział minister obrony Robertas Kaunas w komunikacie resortu.Według litewskich polityków może to mieć wpływ na decyzje amerykańskiej administracji dotyczące rozmieszenia wojsk USA na wschodniej flance.– Decyzja ta ma kluczowe znaczenie dla utrzymania rotacyjnej obecności wojsk USA na Litwie – powiedział w czwartek w rozmowie z dziennikarzami lider opozycyjnych konserwatystów i były minister obrony Laurynas Kascziunas. Czytaj także: USA atakują Iran. Kuwejt zamknął przestrzeń powietrznąPolityk podkreślił, że „brak zgody wysłałby negatywny sygnał do Stanów Zjednoczonych, które obecnie dokonują przeglądu swojej obecności wojskowej w Europie”.Litwini mają wzmocnić „bezpieczeństwo morskie” w cieśninie OrmuzZatwierdzone w czwartek (11 czerwca) regulacje przewidują, że Litwa będzie mogła uczestniczyć w planowaniu operacyjnym już na wczesnym etapie. W zależności od potrzeb wkład litewskich sił może obejmować działania przeciwminowe, ochronę sił, rozpoznanie oraz zadania obronne. Operacje mogą być prowadzone nie tylko w samej cieśninie Ormuz, lecz także w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej.W komunikacie resortu obrony wskazano, że udział w misji ma wzmocnić międzynarodowe bezpieczeństwo morskie, interoperacyjność z sojusznikami oraz praktyczne przygotowanie litewskich sił zbrojnych do działania w środowisku wielonarodowym. Działanie to wpisuje się w założenia współpracy obronnej Litwy w ramach NATO, UE oraz innych międzynarodowych inicjatyw bezpieczeństwa.Cieśnina Ormuz jest zablokowana przez Iran w związku z amerykańsko-izraelskimi atakami na ten kraj rozpoczętymi 28 lutego. Od 8 kwietnia w wojnie obowiązuje rozejm, ale ruch statków przez kluczowy dla handlu międzynarodowego szlak morski pozostaje bardzo utrudniony. Czytaj także: Iran idzie o krok dalej. Chcą dalej zarabiać na cieśninie OrmuzNa początku czerwca ujawniono, że obecny kontyngent amerykański stacjonujący na Litwie wyjeżdża zgodnie z harmonogramem, ale nowe siły w ramach rotacji nie zostały jeszcze potwierdzone. Oznacza to, że litewski Camp Herkus w Podbrodziu przynajmniej na jakiś czas opustoszeje. Litwa, po raz pierwszy od 2020 roku, zostaje bez stałego, rotacyjnego batalionu pancernego USA na swoim terytorium.