Indie oburzone. Ministerstwo spraw zagranicznych Indii poinformowało, że trzech marynarzy zginęło po ataku USA na tankowiec u wybrzeży Omanu. MSZ wezwało do siedziby w Delhi najwyższego rangą dyplomatę USA. „Potępiamy atak na statek handlowy Settebello u wybrzeży Omanu, do którego doszło rano” – podał w specjalnym oświadczeniu hinduski resort spraw zagranicznych. Podkreślono, że ambasada Indii w stolicy Omanu – Maskacie, „uważnie monitoruje sytuację i koordynuje działania z omańskimi władzami w ramach operacji poszukiwawczo-ratowniczej”.Trzech marynarzy z Indii zginęło po ataku na tankowiec u wybrzeży OmanuWedług wstępnych ustaleń urzędu ds. żeglugi morskiej tankowiec został trafiony prawdopodobnie podczas amerykańskiego ataku rakietowego. W związku z ostrzałem MSZ wezwało zastępcę szefa misji dyplomatycznej USA w Delhi, Jasona Meeksa. Na jego ręce przekazano „zdecydowany protest" przeciw tego typu działaniom. Jednocześnie MSZ Indii wyraziło „głębokie zaniepokojenie ciągłymi atakami na żeglugę morską w regionie” i zaapelowało o „zakończenie negocjacji (...), aby pokój i stabilność mogły powrócić do regionu”.Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego. Formalnie od 8 kwietnia trwa zawieszenie broni. Prezydent USA Donald Trump dał władzom w Teheranie czas na złożenie „nowej propozycji zakończenia wojny”. Negocjacje na ten temat utknęły jednak w martwym punkcie, a jedną z głównych przyczyn takiego stanu rzeczy jest kwestia odblokowania żeglugi przez Ormuz.W odwecie za rozpętanie wojny Iran blokuje cieśninę, przez którą transportuje się zdecydowaną większość ropy naftowej wydobywanej w krajach Zatoki Perskiej.Czytaj także: Awans za zbrodnie. Putin mianował dowódcę sił powietrzno-kosmicznych