Efekt ukraińskich uderzeń. Usługi autobusowe są ograniczane w miejskim rejonie Heniczeskim, znajdującym się w okupowanej przez Rosję części obwodu chersońskiego. To efekt niedoborów paliwa, będący skutkiem paraliżowania przez Ukrainę przemysłu naftowego wroga. Chersonavtotransserwis, miejska spółka transportowa utworzona przez rosyjskie władze okupacyjne, poinformowała, że od 11 czerwca usługi na czterech trasach zostaną ograniczone. Pozostałe trasy w regionie będą na razie kursować bez zmian. Firma poinformowała, że usługi zostaną wznowione, „gdy tylko sytuacja się ustabilizuje” – podał serwis Vhoru.Departament paliw i energetyki na okupowanym przez Rosję terytorium obwodu chersońskiego opisał sytuację paliwową jako napiętą, ale „pod kontrolą”. Okupanci mówią o trudnościach logistycznych, dłuższym czasie dostaw i braku stabilnych harmonogramów dostaw produktów naftowych.„Tymczasowe ograniczenia w sprzedaży paliw”Serwis Ukrainska Prawda wskazał, że część stacji benzynowych w okupowanej przez Rosję części obwodu sprzedają paliwo na podstawie umów, za pomocą kart paliwowych i kuponów. W niektórych przypadkach wprowadzane są „tymczasowe ograniczenia w sprzedaży paliw dla ludności”.Niezależne media podają, że na nielegalnie okupowanym Krymie ze sprzedaży znikają benzyna i olej napędowy, wobec czego mieszkańcy nie mają czym zatankować generatorów. Paliwo pojawia się sporadycznie, a jego ceny rosną.Kryzys paliwo w Rosji i na okupowanym przez reżim Władimira Putina terytoriach jest następstwem ukraińskich ataków na rafinerie ropy naftowej i infrastrukturę logistyczną. W Sewastopolu sprzedaż benzyny została ograniczona do 20 litrów „na klienta”, a olej napędowy reglamentowano.Krym: brak dostępności paliwaPóźniej poinformowano o braku dostępności paliwa. Pod koniec maja ograniczenia rozszerzono na resztę Krymu. Na początku czerwca całkowicie wstrzymano sprzedaż benzyny za gotówkę , a ilość paliwa sprzedawanego na podstawie wcześniej zakupionych bonów została ograniczona do 20 litrów.Ukraińskie ataki na rosyjskie instalacje naftowe nie ustają. Rafineria ropy naftowej w Samarze, należąca do giganta naftowego Rosnieft, całkowicie wstrzymała przerób ropy naftowej po ataku dronów w nocy z 9 na 10 czerwca. Uderzenie spowodowało znaczne uszkodzenia sprzętu i pożary, uniemożliwiając zakładowi działanie.Rafineria jest uważana za ważnego producenta paliw, także dla armii, w 2024 roku przetworzyła 4,7 miliona ton ropy naftowej, czyli około 94 400 baryłek dziennie. W tym okresie zakład wyprodukował 800 tys. ton benzyny, 1,4 miliona ton oleju napędowego i 1,3 miliona ton oleju opałowego.Czytaj także: Zełenski: Przeniesiemy wojnę na teren, z którego ona do nas przyszła