Coraz trudniej o pokój. Prezydent Donald Trump zapowiadał, że za 2-3 dni zostanie zawarty pokój na Bliskim Wschodzie, ale nic na to nie wskazuje. Stany Zjednoczone przypuściły kolejny atak na Iran. Teheran w odwecie zaatakował amerykańskie bazy w Kuwejcie, Bahrajnie i Jordanii. Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejną falę uderzeń na Iran. Amerykańskie Centralne Dowództwo (CENTCOM) poinformowało o atakach na wiele celów wojskowych na irańskim terytorium. To odpowiedź na zestrzelenie przez Iran amerykańskiego śmigłowca.Ze względu na wzmożenie działań wojennych władze lotnictwa cywilnego Kuwejtu ogłosiły w czwartek (11 czerwca) „czasowe zamknięcie” przestrzeni powietrznej tego kraju. W opublikowanym komunikacie Kuwejtczycy podkreślili, że „to posunięcie jest reakcją na ataki Iranu wymierzone przeciwko państwu Kuwejt stanowiące potencjalne zagrożenie dla lotnictwa cywilnego w regionie”.Precyzyjne ataki na składy amunicji, węzły dowodzenia oraz magazyny wojskoweCENTCOM poinformowało, że amerykańskie wojska przeprowadziły precyzyjne uderzenia na irańskie cele zagrażające wojskom amerykańskim i międzynarodowej żegludze handlowej w regionie. Ataki były wymierzone w składy amunicji, węzły dowodzenia i kontroli oraz magazyny wojskowe. Dzień wcześniej Amerykanie zaatakowali irańskie systemy obrony przeciwlotniczej, naziemne stacje kontrolne i radary obserwacyjne w rejonie Cieśniny Ormuz. Czytaj także: „Bardzo dobra” umowa na dniach. Prezydent USA dogaduje się z IranemAmerykańskie ataki to odwet za zestrzelenie przez Iran amerykańskiego śmigłowca bojowego Apache. Obaj piloci zostali uratowani. Trump oświadczył wcześniej, że Iran zbyt długo zwleka z negocjacjami i będzie musiał zapłacić cenę za tę opieszałość.Konflikt USA z Iranem trwa od ponad stu dni. Wcześniej wynegocjowane zawieszenie broni praktycznie przestało obowiązywać, choć żadna ze stron nie ogłosiła jego zerwania.