Epidemia trwa. Władze Demokratycznej Republiki Konga (DRK) potwierdziły w środę 635 przypadków zakażenia wirusem ebola w tym środkowoafrykańskim kraju. Według danych rządu w Kinszasie z powodu zakażenia zmarło jak dotąd 127 osób. Dotychczas władze DRK informowały o liczbie domniemanych, ale nie potwierdzonych zakażeń; ich liczbę szacowano na 1077 (dane z 31 maja). Informowano też wówczas o 246 zgonach, których przyczyną mogło być zakażenie ebolą.Na początku czerwca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informowała o 321 potwierdzonych oraz 116 prawdopodobnych przypadkach zakażenia szczepem bundibugyo wirusa ebola w DRK. Przekazane wówczas statystyki mówiły też o 41 ofiarach śmiertelnych oraz sześciu pacjentach, którzy wyzdrowieli.Trwającą, 17. epidemię eboli w DRK od wykrycia tej choroby w 1976 r., ogłoszono w piątek 15 maja, niespełna pół roku po poprzedniej, która oficjalnie zakończyła się pod koniec 2025 roku. Obecna epidemia rozprzestrzeniła się też na sąsiadującą z DRK Ugandę.Szacuje się, że w ciągu ostatnich 50 lat z powodu eboli w Afryce zmarło w sumie ponad 15 tys. osób. Najtragiczniejsza w skutkach epidemia w DRK z lat 2018-2020 pochłonęła prawie 2,3 tys. ofiar śmiertelnych.Czytaj także: Podejrzenie przypadku Eboli. Pacjent wrócił z KongaWirus Ebola wywołuje silnie zakaźną, poważną chorobę, często kończącą się śmiercią. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami zakażonej osoby.