Rośnie poparcie dla nowej inicjatywy. W Unii Europejskiej coraz głośniej mówi się o utworzeniu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa, która miałaby wzmocnić koordynację działań obronnych i zwiększyć strategiczną samodzielność kontynentu. Zwolennicy projektu przekonują, że wobec niepewności dotyczącej przyszłego zaangażowania USA w Europie oraz rosnącej roli Ukrainy potrzebne są nowe mechanizmy współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Wśród polityków UE rośnie poparcie dla nowego gremium Jak napisał „Financial Times”, coraz więcej europejskich polityków opowiada się za utworzeniem Europejskiej Rady Bezpieczeństwa – organu, który miałby usprawnić koordynację polityki obronnej Europy. Propozycja komisarza UE ds. obronyKomisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius zaproponował powołanie Rady Bezpieczeństwa jako forum dla europejskich przywódców do prowadzenia dyskusji oraz przygotowywania decyzji dotyczących bezpieczeństwa i obronności. Jak przypomniał brytyjski dziennik, jego zdaniem takie rozwiązanie pozwoliłoby Europie w większym stopniu przejąć odpowiedzialność za własną obronę oraz lepiej przygotować się na ewentualną rosyjską agresję.Barnier: potrzebna ocena polityki zagranicznej UEPodczas konferencji Globsec Forum w Pradze w maju były komisarz i główny negocjator UE ds. brexitu Michel Barnier stwierdził, że Unia Europejska powinna ocenić skuteczność swojego aparatu polityki zagranicznej. Jak zaznaczył „FT”, chodzi o urząd Wysokiego Przedstawiciela ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, powołany w 1999 roku na mocy Traktatu z Amsterdamu.W tym kontekście Barnier zaproponował również utworzenie Europejskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony. Według jego koncepcji, oprócz państw UE, w jej skład weszłyby także Wielka Brytania, Ukraina i Norwegia. Organ ten miałby koncentrować się na kwestiach obronności, przemysłu zbrojeniowego, wywiadu oraz strategicznych technologii.Czytaj także: Siatki dronowe nad rezydencją Putina. Dyktator przygotowuje się na atakPomysł znany od latJak podkreślił „Financial Times”, idea Europejskiej Rady Bezpieczeństwa nie jest nowa. Podobną propozycję przedstawił prezydent Francji Emmanuel Macron w przemówieniu wygłoszonym w Berlinie w 2017 roku.Wówczas inicjatywa była postrzegana jako sposób na utrzymanie zaangażowania Wielkiej Brytanii w sprawy bezpieczeństwa Europy po jej wystąpieniu z UE. Jak przypomniał dziennik, projekt nie został jednak zrealizowany z powodu braku zainteresowania ze strony Londynu.Odpowiedź na nowe zagrożeniaZwolennicy projektu uważają, że Rada mogłaby pomóc w przezwyciężeniu podziałów między UE a NATO, a także umożliwić szerszą współpracę z państwami pozostającymi poza obiema strukturami, przede wszystkim z Ukrainą.Eksperci wskazują, że Europa powinna przygotować się na scenariusz ograniczonego wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych oraz zwiększyć własne zdolności odstraszania Rosji.Czytaj także: Polska już nie jest prymusem NATO. Przelicytował nas sąsiadNadal wiele pytańWciąż nierozstrzygnięte pozostają kwestie dotyczące składu i kompetencji potencjalnej Rady, jej relacji z istniejącymi strukturami UE i NATO oraz roli Turcji, która dysponuje drugą co do wielkości armią w Sojuszu Północnoatlantyckim, po Stanach Zjednoczonych.Mimo tych wątpliwości idea Europejskiej Rady Bezpieczeństwa zdobywa coraz większe poparcie i jest postrzegana jako możliwy filar przyszłej autonomii strategicznej Europy – podkreślił „FT”.Czytaj także: „Rosja przekroczyła kolejną granicę”. UE i NATO solidarnie z Rumunią