„Nie będziemy tolerować faktów”. Izraelskie ataki na Syrię i Liban osiągnęły etap, w którym stwarzają również zagrożenie dla Turcji – ocenił turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan. Dodał, że Turcja „nie będzie przymykać oczu na ataki”. – Bezpieczeństwo Turcji zaczyna się nie w Hatay (tureckiej prowincji graniczącej z Syrią – red.), ale w Aleppo, Damaszku i Bejrucie. Nie będziemy tolerować faktów dokonanych ani przymykać oczu na ataki – zadeklarował turecki prezydent podczas wystąpienia przed grupą parlamentarną rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w Ankarze.Dodał, że operacje wojskowe Izraela stanowią zagrożenie dla całego świata i muszą być powstrzymane. Czytaj też: Iran zestrzelił amerykański helikopter. Wściekły Trump zapowiada odwet