Hipokryzja Kremla. Rosyjski i białoruski MSZ przygotowały wspólny raport na temat sytuacji praw człowieka na świecie. Pochwaliła się nim rzeczniczka rosyjskiego resortu Maria Zacharowa. W dokumencie pokornie pominięto zbrodnie dokonywane przez reżim Władimira Putina w Ukrainie, próbując przypisać je Zachodowi. – Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji i Białorusi przygotowały trzeci wspólny raport na temat sytuacji praw człowieka w poszczególnych krajach. Dokument ten stanowi kontynuację corocznych prac resortów i ma na celu zwrócenie uwagi społeczności międzynarodowej na realne zagrożenia w tym obszarze – oświadczyła Maria Zacharowa.Poinformowała, że raport zostanie przedstawiony 30 czerwca, 7 lipca i 9 lipca podczas prac Komitetu Wykonawczego Wspólnoty Niepodległych Państw w Mińsku, w siedzibie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) w Wiedniu oraz na marginesie 62. sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie.Zacharowa przekonywała, że dane zebrane w raporcie „uwypuklają najpoważniejsze problemy naszych czasów – szerzenie się ideologii uzasadniających nierówności”. – W praktyce prowadzi to do wzrostu rasizmu, dyskryminacji i nietolerancji. Niebezpieczeństwo polega na tym, że te ideologie i metody są wykorzystywane przez Zachód do utrzymania, że tak powiem, utraconej dominacji – twierdziła.Zacharowa atakowała PolskęSłynącą z bezczelnych kłamstw i manipulacji rzeczniczka rosyjskiego MSZ, która w ubiegłym miesiącu uznała Polskę za „współwinną” II wojny światowej, przekonywała, że kraje Zachodu próbują „za wszelką cenę odzyskać dominację”.– Najpierw poprzez bezpośredni wyzysk kolonialny, a teraz poprzez praktyki neokolonialne chce przedłużyć te 500 lat (kolonializmu) jeszcze bardziej. Zachód dostrzega to tak zwane zagrożenie przede wszystkim w autonomii, suwerenności i niepodległości krajów, które swoją historią, pracą i walką wywalczyły sobie prawo do niepodległości i suwerenności – demaskowała podstępne knowania.– Konfrontacja eskaluje, presja na suwerenne kraje rośnie, aż do bezpośredniej interwencji wojskowej, a czasem wręcz porwania prawowitych przywódców. Takie cyniczne praktyki obserwuje się w Ukrainie, na Bliskim Wschodzie, w Azji Środkowej, na Kaukazie Południowym i w Ameryce Łacińskiej. Zachód, który zdyskredytował swój własny model rozwoju, w tym model bezpieczeństwa, nie jest zdolny do uczciwej konkurencji i coraz bardziej pogrąża się w upolitycznianiu stosunków międzynarodowych – grzmiała Zacharowa.Kreml o ideach humanizmuNie omieszkała przy tym ujawnić intencji Zachodu. – Te nieodpowiedzialne, destrukcyjne działania mają na celu demontaż powojennego systemu stosunków międzynarodowych, ale w istocie stanowią powrót do chaosu sprzed powstania państwa, zniszczenie humanizmu, prawdziwego humanizmu i przygotowanie nowej, tak zwanej moralności, zaktualizowanej w celu odcięcia wszystkiego, co zbędne, i zachowania jedynie tego, co wygodne, co dosłownie legitymizuje nierówności i prawo do niszczenia tych, którzy są niepożądani – kipiała z oburzenia.– Takie podejście musi spotkać się ze zdecydowanym sprzeciwem całej społeczności międzynarodowej. Tylko równorzędna współpraca wszystkich państw może wykorzenić kolonializm i uniemożliwić poszczególnym krajom ochronę w ramach prawa międzynarodowego – wyjaśniła przedstawicielka Kremla.– Ten raport, w przeciwieństwie do tak zwanych badań zachodnich, nie ma charakteru moralizatorskiego – uspokoiła. – Opiera się na materiałach organizacji pozarządowych i rekomendacjach mechanizmów ONZ dotyczących praw człowieka, podsumowuje fakty dotyczące naruszeń. Osąd moralny należy do samych czytelników – zostawiła furtkę Zacharowa.Putin próbuje odbudować Związek SowieckiMoskwa nie uznała za wskazane napomknąć o własnych neoimperialnych ambicjach i próbie odbudowania zbrodniczego Związku Sowieckiego, którego upadek Władimir Putin potrafił nazwać „największą katastrofą geopolityczną XX wieku”. W ramach tych działań Kreml napadł między innymi na Ukrainę, Gruzję czy spacyfikował niepodległościowe ambicje Czeczenii.Od ponad czterech lat Rosja stałe łamie prawa człowieka w Ukrainie. Nie ma dnia bez ataków na ludność cywilną, powszechnie stosowana jest polityka wynarodowiania Ukraińców i Tatarów krymskich. Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wydał nakazy aresztowania Putina i komisarz do spraw praw dzieci Marii Lwowej-Biełowej. Oboje są podejrzewani oskarżani o wywożenie ukraińskich dzieci, co w myśl prawa międzynarodowego jest zbrodnią ludobójstwa.Czytaj także: „Epidemia” łamania praw człowieka. Sprawcy zwykle pozostają bezkarni