Pod autem żołnierza wybuchła bomba. We wtorkowy poranek (9 czerwca) pod Moskwą doszło do zamachu. W płonącym aucie zginął wysoki rangą rosyjski wojskowy. Teraz media ujawniły, że był to pułkownik Damir Dawidow pełniący ważną funkcję w strukturach Ministerstwa Obrony Rosji. Wcześniej w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, że celem zamachu był 62-letni żołnierz w randze generała dywizji. W rzeczywistości Dawidow był pułkownikiem, ale też szefem działu zaopatrzenia rakietowego i amunicji w Głównym Zarządzie Rakietowo-Artyleryjskim (GRAU) Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej.Do zamachu na Dawidowa doszło w podmoskiewskiej Bałaszysze. Kierowca BMW został wyciągnięty z płonącego auta, ale nie udało się go uratować. Nikt nie przyznał się do ataku, choć tropy wskazują oczywiście na Ukrainę. Czytaj także: Zamach na generała GRU. „Wewnętrzna robota”Według lokalnych kanałów na Telegramie do eksplozji doszło w momencie, gdy kierowca wsiadł do samochodu i zaczął odjeżdżać z parkingu. Nagranie z miejsca zdarzenia opublikował ukraiński kanał monitorujący Exilenova+. Według źródeł „Kommiersanta” pod samochodem eksplodował improwizowany ładunek wybuchowy o sile rażenia odpowiadającej maksymalnie 500 gramom trotylu. Wybuch samochodu w Bałaszysze potwierdził rosyjski Komitet Śledczy.