W tle spór MSZ z prezydentem. Rafał Wiśniewski i Marcin Czapliński uzyskali rekomendację sejmowej komisji spraw zagranicznych odpowiednio na stanowiska ambasadorów w Wielkiej Brytanii oraz Bośni i Hercegowinie. Obrady pokazały jednak, że wciąż nierozwiązany pozostaje konflikt między MSZ a prezydentem dotyczący nominacji dyplomatycznych. Rafał Wiśniewski – kandydat na stanowiska ambasadora w Wielkiej Brytanii jest zawodowym dyplomatą. W przeszłości był ambasadorem Polski na Węgrzech (2001-2005) i w Danii (2010-2015). W latach 2005-2007 był wiceszefem MSZ, później dyrektorem generalnym służby zagranicznej. Od 2023 r. do lutego br. pełnił rolę szefa służby zagranicznej.Polska chce wejść do „najwyższej półki sojuszniczej”Podczas obrad sejmowej komisji Wiśniewski podkreślił, że ważne jest, aby Polska jawiła się Brytyjczykom jako „sojusznik szczerze zainteresowany sukcesem naszego partnera, jako państwa o krytycznym znaczeniu dla przyszłości Europy”. Dodał, że celem jego misji w Wielkiej Brytanii byłoby wejście Polski na „najwyższą europejską półkę sojuszniczych kategorii”. W tym sensie – jak wyjaśnił – Polska powinna być widziana jako kraj, bez którego nie będzie w Londynie szansy na uzgodnienie trwałych rozwiązań w kluczowych dziedzinach dla obu państw.Dyplomata wskazał na potrzebę intensyfikacji współpracy polsko–brytyjskiej w obszarach takich jak m.in. polityka bezpieczeństwa, kooperacja gospodarcza, edukacja, turystyka czy polityka na poziomie parlamentarnym, regionalnym i samorządowym. Wiśniewski dodał, że w interesie Polski jest powrót jak największej liczby Polaków z emigracji, zwłaszcza studentów. Ocenił, że w stosunku do studentów „pewną rolę stymulatora czy gospodarza” powinny pełnić polskie konsulaty.Kandydatura bez odpowiedzi ze strony prezydentaNa pytanie posła PiS, wiceszefa komisji spraw zagranicznych Radosława Fogla, czy prezydent Karol Nawrocki wyraził wstępną zgodę na kandydaturę Wiśniewskiego, wiceszef MSZ Robert Kupiecki odpowiedział, że przed posiedzeniem Konwentu Służby Zagranicznej prezydent został poproszony o wyrażenie opinii w tej sprawie. – Nie otrzymaliśmy takiej odpowiedzi. W związku z tym Konwent pozytywnie zaopiniował kandydaturę pana Wiśniewskiego na stanowisko ambasadora nadzwyczajnego i pełnomocnego – przekazał.Czytaj także: Kilkadziesiąt kilo „narkotyku zombie”. CBŚP rozbiło laboratoriumCzapliński stawia na bezpieczeństwo regionuKandydat na ambasadora w Bośni i Hercegowinie Marcin Czapliński w MSZ pracował jako m.in. szef Biura Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (2009-2012) czy kierownik Sekcji Europy Południowo-Wschodniej i Rozszerzenia UE (2012-2016). Następnie do 2022 r. był zastępcą Stałego Przedstawiciela RP przy OBWE w Austrii. Od 2024 r. pełnił rolę zastępcy dyrektora Departamentu Polityki Europejskiej w MSZ.Podczas posiedzenia Czapliński podkreślił, że w polskim interesie jest wspieranie stabilności procesu reform i rozwoju Bośni i Hercegowiny, w której tak silne są tendencje separatystyczne. W tym kontekście dyplomata wymienił m.in. wsparcie Polski dla procesu zbliżenia kraju do Unii Europejskiej. Dodał, że jako szef misji dyplomatycznej w Sarajewie chciałby się skupić na przeciwdziałaniu dezinformacji i powstrzymywaniu wpływów Rosji w próbach dążenia do destabilizacji regionu.Wśród innych celów Czapliński wymienił m.in. wzmocnienie politycznych relacji dwustronnych, np. poprzez doprowadzenie do pierwszej w historii wizyty państwowej; intensyfikację rozwoju relacji gospodarczych poprzez np. zachęcanie polskich małych i średnich przedsiębiorstw do obecności w Bośni i Hercegowinie; ochronę Polonii, której wielkość jest szacowana tam na ok. 600 osób; rozwój turystyki, a także promocję Polski.Również w kontekście Czaplińskiego Fogiel zapytał, czy uzyskał on zgodę na kandydaturę od prezydenta. Wiceminister Kupiecki odparł, że kandydat uzyskał wstępną zgodę w 2025 r. od byłego prezydenta Andrzeja Dudy. Dopytany o zgodę Nawrockiego, Kupiecki odpowiedział, że MSZ „stoi na gruncie ciągłości decyzji prezydenta RP w tej kwestii”.Czytaj także: Siatki dronowe nad rezydencją Putina. Dyktator przygotowuje się na atakSpór na linii MSZ–prezydentOd 2024 r. trwa spór na linii MSZ–prezydent dotyczący braku porozumienia ws. nominacji ambasadorskich. W marcu 2024 r. szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur – zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu – zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”. W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d'affaires. Prezydent Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d'affaires we Włoszech.W kwietniu br. prezydent Nawrocki wyraził nadzieję, że w kwestii nominacji ambasadorskich dojdą niebawem z Sikorskim do porozumienia. – Od kilku miesięcy wyjaśniamy pewne kwestie, odbyło się kilka spotkań, myślę, że jesteśmy dużo bliżej niż dalej – mówił wówczas. Czytaj także: Dziecko potrącone na wycieczce szkolnej. 12-latek zmarł w szpitalu