Napastnik był emigrantem z Sudanu. Poniedziałkowy atak sudańskiego emigranta-nożownika wywołał gwałtowną reakcję społeczeństwa w Belfaście. Doszło do zamieszek na ulicach miasta. Płonęły samochody, sklepy i domy. Najbardziej niespokojnie było we wschodnich dzielnicach Belfastu. Zamaskowani sprawcy podpalali auta i napadali na domy. Demonstranci podpalili również autobus komunikacji miejskiej. Nad miastem unosiły się kłęby czarnego dymu, a przewoźnicy miejscy zawiesili kursowanie wszystkich autobusów.Zamaskowani napastnicy wybijali okna i kopali w drzwiWedług relacji mieszkańców część rodzin musiała ratować się ucieczką. Jeden ze świadków mówił brytyjskim mediom, że ogień z płonących samochodów przeniósł się na jego dom, twierdził, że zamaskowani mężczyźni kopali w drzwi i wybijali okna sąsiednich budynków. Lokalny pastor poinformował z kolei, że niektórzy mieszkańcy opuścili swoje mieszkania tylko dlatego, że obawiali się ataków na tle rasowym.W hrabstwie Antrim podpalono radiowóz policyjny i napadnięto na turecki zakład fryzjerski. Policja skierowała na ulice dodatkowe patrole. Straż pożarna w ciągu nocy interweniowała w 62 zdarzeniach. Czytaj także: Skandal w Irlandii Północnej. Kukły migrantów spalone na stosieBezpośrednią przyczyną protestów był poniedziałkowy atak nożownika w północnym Belfaście. Ciężko ranny został mężczyzna po czterdziestce. Napastnik zadał mu ciosy w okolice oczu, szyi i pleców. Poszkodowany jest w szpitalu.W Belfaście zaczęło się od modlitwy, a skończyło na zamieszkachPolicja postawiła zarzuty 30-letniemu obywatelowi Sudanu. Mężczyzna odpowie za usiłowanie zabójstwa, posiadanie noża w miejscu publicznym oraz kierowanie gróźb. Brytyjskie władze poinformowały, że sprawca przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2023 roku i jeszcze w tym samym roku otrzymał status uchodźcy.Część demonstracji w Belfaście początkowo przebiegała spokojnie. Kilkaset osób zgromadziło się na modlitwie za ofiarę ataku. Później jednak w kilku miejscach protesty przerodziły się w akty przemocy i podpalenia. Czytaj także: Nożownik postrzelony w Niemczech. Zdążył ranić czterech policjantówPolitycy wszystkich głównych partii w Irlandii Północnej potępili zarówno atak nożownika, jak i późniejsze zamieszki. Władze regionu podkreślają, że odpowiedzialność za brutalne przestępstwo ponosi konkretna osoba, a nie całe społeczności migrantów mieszkających w Belfaście.