Sprawa w prokuraturze. Jak przekazał pełnomocnik Gabrieli Stradomskiej, do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zostało złożone zawiadomienie dotyczące Konrada R., byłego wiceministra finansów w rządzie Beaty Szydło. Kobieta twierdzi, że została przez niego uderzona pięścią w twarz podczas kłótni związanej z opieką nad wspólnym dzieckiem. Była partnerka mężczyzny jest w piątym miesiącu ciąży. Były wiceminister finansów i profesor ekonomiiKonrad R. jest ekonomistą i byłym wiceministrem finansów w rządzie Beaty Szydło. W przeszłości pełnił również funkcję wiceprezesa Banku Ochrony Środowiska, był członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP oraz prorektorem ds. finansowych i rozwoju na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.Obecnie pozostaje związany ze środowiskiem akademickim jako profesor oraz komentator spraw gospodarczych. Regularnie wypowiada się publicznie na temat finansów państwa, podatków i bezpieczeństwa ekonomicznego. To właśnie jego dotyczy zawiadomienie, które miało trafić do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie.Kłótnia przy dziecku i cios w twarzDo zdarzenia miało dojść 8 czerwca w powiecie piaseczyńskim. Jak wynika z relacji przedstawionej przez pełnomocnika Gabrieli Stradomskiej – mec. Tymoteusza Paprockiego – konflikt wybuchł podczas przekazywania wspólnego dziecka. Według kancelarii reprezentującej kobietę dziewczynka nie chciała zostać na noc u ojca i została odwieziona do miejsca zamieszkania matki. Wtedy pomiędzy byłymi partnerami miało dojść do kłótni.Gabriela Stradomska twierdzi, że poinformowała byłego partnera, iż nie zamierza prowadzić sporu przy dziecku, a kwestie dotyczące opieki powinny być rozstrzygane przed sądem. Według relacji pokrzywdzonej w tym momencie Konrad R. miał uderzyć ją pięścią w twarz. Kobieta twierdzi również, że próbował zadawać kolejne ciosy, ale zdołała się uchylić. Świadkiem zdarzenia miał być obecny partner kobiety, który – według przedstawionej relacji – interweniował i przerwał zajście.Na miejsce została wezwana policja.Czytaj też: Dwulatka pobita, bo przeszkadzała matce pić. Śledztwo budzi wątpliwości„Była partnerka w piątym miesiącu ciąży”Jak podkreśla pełnomocnik pokrzywdzonej, Gabriela Stradomska jest w piątym miesiącu ciąży.Dzień po zdarzeniu do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie złożono zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Pierwszy z opisanych w zawiadomieniu czynów dotyczy spowodowania obrażeń ciała skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia. Drugi ma związek z faktem, że kobieta znajduje się w ciąży. Zdaniem pełnomocnika zachowanie byłego partnera mogło narazić zarówno pokrzywdzoną, jak i dziecko poczęte na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.Do zawiadomienia dołączono dokumentację medyczną, w tym obdukcję wykonaną po zdarzeniu oraz fotografie obrażeń.Mecenas: chodzi o bezpieczeństwo kobiety i dziecka– Żadna kobieta, tym bardziej będąca w ciąży, nie może obawiać się przemocy, ataków i pobicia ze strony byłego partnera – mówi mec. Tymoteusz Paprocki, pełnomocnik Gabrieli Stradomskiej. Jak podkreśla, celem działań prawnych jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa kobiecie oraz małoletniemu dziecku.– W tej sprawie nie chodzi o to, czy komuś grozi rok czy dwa lata więzienia. Najważniejsze jest przywrócenie spokojnego funkcjonowania rodziny mojej klientki oraz ochrona jej prawa do bezpieczeństwa, nietykalności cielesnej i spokojnego przeżywania ciąży – wskazuje prawnik.Pełnomocnik zapowiada również działania zmierzające do zastosowania środków ochronnych wobec pokrzywdzonej. – W pierwszej kolejności liczymy na zastosowanie środków zapobiegawczych w postaci zakazu zbliżania się i kontaktowania z moją klientką oraz małoletnim dzieckiem – dodaje mec. Paprocki.Sprawa trafiła do prokuratury. Pełnomocnik pokrzywdzonej podkreśla, że kobieta zdecydowała się występować pod własnym nazwiskiem i nie wnosi o anonimizację swoich danych.Jak informuje kancelaria, w związku z relacjami między byłymi partnerami prowadzone są również inne postępowania. Ze względu na dobro małoletniego dziecka ich szczegóły nie są obecnie ujawniane. Według mecenasa już wcześniej w stosunku do byłego partnera Stradowskiej została założona Niebieska Karta.Gabriela Stradomska oczekuje obecnie na podjęcie czynności przez prokuraturę, w tym przesłuchanie jej oraz świadka zdarzenia.Konrad R. odpowiadaTVP.Info zwróciło się do Konrada R. z prośbą o odniesienie się do informacji zawartych w zawiadomieniu. Mężczyzna nie zgodził się na podawanie pełnego nazwiska. – Stan emocjonalny i psychiczny mojej byłej partnerki, nie usprawiedliwia składania fałszywych zeznań, za które grozi odpowiedzialność karna. Związek z matką mojego dziecka, Gabrielą Stradomską, zakończyłem ponad rok temu, przyczyn nie ujawniam, gdyż publicznie nie będę piętnować matki mojego dziecka – mówi w rozmowie z TVP.Info. I dodaje: – Zarówno przyczyny, jak i zachowanie drugiej strony (matki dziecka) jest doskonale znane organom, udokumentowane i znajdzie swój finał w sądzie. Ufam, że procedura „Niebieskiej Karty” względem matki dziecka i jej konkubenta będzie chwilowym buforem ochronnym, przede wszystkim dla dobra dziecka. Nie odnoszę się do nieprawdziwych informacji, a ze względu na dobro mojego dziecka tej sprawy, jak i roli konkubenta nie będę komentował w mediach.Policja potwierdza interwencjęTVP Info zwróciło się również do policji w Piasecznie z pytaniami dotyczącymi interwencji opisanej przez strony.Oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie podkom. Magdalena Gąsowska potwierdziła, że taka interwencja miała miejsce. Uczestnicy zdarzenia zostali pouczeni o dalszych możliwościach prawnych.Policja odmówiła podania szczegółowych informacji o przebiegu interwencji. Jak podkreśla podkom. Gąsowska, sprawa dotyczy osób prywatnych, a udzielenie bardziej szczegółowych informacji nie jest możliwe ze względu na ochronę danych osobowych oraz dobro uczestników zdarzenia.TVP Info zwróciło się także do rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotra Skiby z pytaniami dotyczącymi zawiadomienia, które miało trafić do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Prok. Skiba przekazał, że nie zna jeszcze tej sprawy i na tym etapie nie ma informacji dotyczących postępowania.Zarzuty kierowane z ust byłej partnerki pod adresem Konrada R. to nie jedyne jego problemy. W grudniu 2025 r. CBA poinformowało, że były wiceminister finansów usłyszał trzy zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych od przedsiębiorców w zamian za pośrednictwo w załatwianiu różnych spraw. Według śledczych łączna wartość tych korzyści miała przekroczyć 1,5 mln zł.Konrad R. publicznie zaprzeczał tym twierdzeniom. W opublikowanym wówczas oświadczeniu przekonywał, że wskazywane kwoty stanowiły legalne, zgodne z prawem i udokumentowane wynagrodzenie za pracę w prywatnych firmach.