„To nie wstęp do wielkiej polityki”. – Trzeba zacząć od konkretnych zmian, by je komunikować. Były badania, trzeba zmienić to, co nie podobało się mieszkańcom – powiedziała w programie „Kontrapunkt” Monika Piątkowska wspólna kandydatka KO oraz PSL w wyborach na prezydenta Krakowa. Gościnią „Kontrapunktu” była Monika Piątkowska – wspólna kandydatka KO oraz PSL w wyborach na prezydenta Krakowa. Swoją kandydaturę Piątkowska ogłosiła we wtorek.W programie opowiedziała o wyborach i swoich postulatach. Podkreśliła, że dla niej Kraków „nie jest wstępem do gry w wielkiej polityce, o tym będą decydowali Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk”. – Ja walczę o Kraków I to mnie interesuje – dodała.Monika Piątkowska startuje w wyborachPiątkowska przyznała, że propozycja kandydowania na prezydenta Krakowa była dla niej dużym wyróżnieniem. – Z wielką radością, bez wahania, powiedziałam tak – podkreśliła. Dodała, że ma poparcie środowisk lewicowych. – Wiele środowisk mówiło, że mnie poprze – naukowcy, przedsiębiorcy, aktorzy – powiedziała.Wspólna kandydatka KO i PSL odniosła się do wyników referendum dotyczącego odwołania byłego prezydenta Aleksandra Miszalskiego.– Odwołanie prezydenta to rozdział zamknięty, trzeba szanować decyzję mieszkańców Krakowa. (...) koszt życia w naszym mieście podniósł się znacząco – zaznaczyła.Piątkowska zapowiedziała, że jej prezydentura wiązałaby się z konkretnymi zmianami. – Były badania, trzeba zmienić to, co nie podobało się mieszkańcom. Zmiana strefy czystego transportu, obniżenie kosztów życia, lepszy transport, plan budowy metra w Krakowie, dobra współpraca z rządem – wyjaśniła.Czytaj także: Zwrot w Krakowie. To ona ma być kandydatką KO i PSL