Spór o Trybunał trwa. Sejmowa komisja sprawiedliwości zarekomendowała Sławomira Patyrę na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Kandydat popierany przez koalicję rządzącą uzyskał większość głosów, podczas gdy zgłoszony przez PiS Artur Kotowski otrzymał opinię negatywną. Ostateczny wybór nowego sędziego TK ma nastąpić podczas czwartkowego bloku głosowań w Sejmie.Głosowanie w komisjiW posiedzeniu komisji uczestniczyło 33 posłów. Za kandydaturą Sławomira Patyry głosowało 18 parlamentarzystów, przeciw było 15. Nikt nie wstrzymał się od głosu.Odwrotny wynik uzyskał Artur Kotowski. Jego kandydaturę poparło 15 posłów, przeciw zagłosowało 18.Kim są kandydaci?Sławomir Patyra jest konstytucjonalistą związanym z Uniwersytetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jego kandydaturę zgłosili posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL-Trzeciej Drogi oraz koła Centrum.Artur Kotowski to profesor nauk prawnych związany z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Kandydatura zgłoszona przez PiS trafiła pod obrady Sejmu już po raz siódmy.Czytaj także: Koniec pseudoterapii? Sejm zajmie się kontrowersyjnym „lex szarlatan”Kandydaci do TK pytani o spór wokół ślubowańObaj kandydaci na sędziego Trybunału Konstytucyjnego uczestniczyli w posiedzeniu sejmowej komisji i przez ponad godzinę odpowiadali na pytania posłów. Znaczna część dyskusji dotyczyła trwającego sporu wokół marcowego wyboru sześciorga sędziów TK.Poseł Sławomir Ćwik (Centrum) zapytał kandydatów, jak zachowaliby się w sytuacji, gdyby zostali wybrani przez Sejm na sędziego TK, ale prezydent odmówił odebrania od nich ślubowania.Prof. Artur Kotowski odpowiedział, że zgodnie z obowiązującą ustawą osoba wybrana przez Sejm jest kandydatem na stanowisko sędziego Trybunału, jednak bez złożenia ślubowania nie może objąć urzędu ani otrzymywać uposażenia. – Prezydent wykonuje kompetencje określone w konstytucji i ustawach – zaznaczył.Gdy poseł Ćwik stwierdził, że odpowiedź nie odnosi się bezpośrednio do pytania, Kotowski doprecyzował, że w razie braku zaproszenia ze strony prezydenta „będzie czekał”. – Nie wyobrażam sobie, żebym stawił się w jakimkolwiek innym miejscu i w inny sposób składał ślubowanie – podkreślił. „Szach-mat” po odpowiedzi kandydata PiSDo kwestii statusu sędziego TK odniósł się także przewodniczący komisji Paweł Śliz (Polska 2050), który pytał Kotowskiego, od kiedy – w świetle obowiązujących przepisów – osoba wybrana przez Sejm staje się sędzią Trybunału.Kotowski wskazał na przepisy ustawy o statusie sędziów TK. W odpowiedzi Śliz przytoczył zapis mówiący, że odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK.– Skoro ustawa mówi o „zrzeczeniu się stanowiska”, to od kiedy ta osoba jest na tym stanowisku? – pytał przewodniczący komisji.Prof. Kotowski odpowiedział, że z chwilą wyboru przez Sejm dana osoba staje się „osobą wybraną na stanowisko sędziego TK”, natomiast objęcie urzędu jest kwestią późniejszej inwestytury.Po tej wypowiedzi Paweł Śliz zwrócił się do kandydata słowami: „Nie panie profesorze, odpowiedział pan, szach-mat”, co wywołało poruszenie wśród posłów PiS obecnych na sali. – Was strasznie zabolało, że wasz kandydat powiedział, jak naprawdę wygląda prawo – powiedział przewodniczący komisji do parlamentarzystów opozycji.Czytaj także: Wzrost wynagrodzeń w „budżetówce”. Rząd proponuje zmianyPatyra: Prezydent nie może blokować wyboru sędziówDo kwestii ślubowania odniósł się również dr hab. Sławomir Patyra. Konstytucjonalista podkreślił, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której prawidłowo wybrany przez Sejm sędzia TK nie mógłby złożyć ślubowania wobec prezydenta.– Jako konstytucjonalista przywiązany do respektowania instytucji państwa nie widzę podstaw prawnych do uniemożliwienia wybranemu sędziemu złożenia ślubowania – zaznaczył.Czy marcowi nominaci są sędziami TK?Poseł Maciej Tomczykiewicz (KO) zapytał kandydatów, czy ich zdaniem wszyscy sędziowie wybrani przez Sejm w marcu są obecnie sędziami Trybunału Konstytucyjnego.Prof. Kotowski odpowiedział, że zgodnie z ustawą osoby wybrane na stanowisko sędziego TK powinny złożyć ślubowanie „wobec” prezydenta RP. Jak zaznaczył, jako teoretyk prawa interpretuje to jako konieczność osobistej obecności głowy państwa.Odmienne stanowisko przedstawił Patyra. Jego zdaniem sędziowie wybrani przez Sejm powinni zostać dopuszczeni do orzekania. Powołał się przy tym na wcześniejsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym odebranie ślubowania od sędziów TK należy do kompetencji prezydenta.– Kompetencja nie zawsze oznacza wyłącznie uprawnienie. Czasami jest także obowiązkiem – podkreślił. Jak zaznaczył, prezydent nie ma prawa blokować procedury wyboru sędziów TK poprzez uznawanie aktu ślubowania za warunek konieczny do uzyskania statusu sędziego.– Gdyby ustawodawca chciał nadać prezydentowi taką możliwość, wprost wskazałby to w przepisach – ocenił Patyra.Czytaj także: Gwałtowny front burzowy nad Polską. „Służby postawione w stan gotowości”Nowy sędzia potrzebny przed końcem kadencjiWybór nowego członka Trybunału Konstytucyjnego jest konieczny w związku z kończącą się 28 czerwca kadencją sędziego Andrzeja Zielonackiego.Obecna większość parlamentarna przez wiele miesięcy nie obsadzała wakatów w Trybunale. Zmieniło się to dopiero w marcu tego roku, kiedy Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów, uzupełniając skład TK do ustawowej liczby 15 członków.Spór wokół części wybranych sędziów trwaPo marcowym wyborze doszło jednak do kolejnego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dwoje sędziów, zaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim, objęło urząd.Inaczej wygląda sytuacja pozostałej czwórki. Ślubowanie złożyli oni podczas uroczystości w Sejmie, bez osobistej obecności prezydenta. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do wykonywania obowiązków orzeczniczych.Spór o status części sędziów pozostaje jednym z najważniejszych punktów konfliktu wokół funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.Czytaj także: Oficjalna kandydatka KO i PSL na prezydenta Krakowa