Manipulacje o „sianie z Niemiec”. Zakup lucerny od zagranicznego dostawcy dla warszawskiego ZOO stał się przedmiotem medialnych publikacji sugerujących, że Rafał Trzaskowski sprowadził „siano z Niemiec” zamiast wspierać polskich producentów. Jak ustalił portal fact-checkingowy SprawdzamTo.pl, przekaz ten pomijał jednak istotne okoliczności – decyzję podjęli specjaliści odpowiedzialni za żywienie zwierząt, a o wyborze dostawcy zadecydowały względy jakościowe. Według ustaleń SprawdzamTo.pl przekaz ten był uproszczony i pomijał kluczowy kontekst. Co istotne, decyzji o zakupie nie podejmował sam Trzaskowski, lecz specjaliści odpowiedzialni za żywienie zwierząt w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Warszawie. Ponadto nie chodziło o zwykłe siano dla zwierząt gospodarskich, lecz o specjalistyczny susz z lucerny wykorzystywany w żywieniu określonych gatunków zwierząt egzotycznych.Warszawskie ZOO wyjaśniaWarszawskie ZOO w rozmowie z portalem SprawdzamTo.pl wyjaśniło, że przy wyborze dostawcy liczyły się przede wszystkim jakość paszy, bezpieczeństwo zwierząt oraz cena.Placówka podkreśliła również, że kupuje lucernę zarówno od producentów zagranicznych, jak i polskich, jednak nie każda partia ma parametry odpowiednie dla wszystkich gatunków. Dodatkowo niemiecki dostawca miał zaoferować korzystniejszą cenę niż ostatnio wykorzystywany dostawca krajowy.– Kupowaliśmy też lucernę od polskich producentów (nawet w ciągu ostatniego miesiąca), jednak jej struktura nie nadaje się dla wszystkich zwierząt – wyjaśnia Anna Karczewska. Co więcej, – jak tłumaczy Karczewska – zakup produktów zza granicy nie jest niczym nadzwyczajnym w ogrodach zoologicznych. Zwierzęta pochodzące z różnych części świata wymagają specjalistycznych pasz, suplementów i składników żywieniowych, które nie zawsze są dostępne na rynku krajowym.– Kupowanie produktów zza granicy ma miejsce we wszystkich ZOO w Polsce – przekazała Anna Karczewska. Trzaskowski odniósł się do sprawyDo sprawy odniósł się również Rafał Trzaskowski. W mediach społecznościowych zwrócił uwagę, że warszawskie ZOO kupiło w tym roku dziesiątki ton zwykłego siana od polskiego rolnika, natomiast przedmiotem sporu była specjalistyczna lucerna dla zwierząt takich jak żyrafy czy bongo. Podkreślił także, że niemiecka firma była dystrybutorem produktu, a sama lucerna niekoniecznie pochodziła z Niemiec. SprawdzamTo.pl wskazuje, że informacja o zakupie paszy od zagranicznego dostawcy była prawdziwa, jednak przekaz „siano z Niemiec zamówione przez Trzaskowskiego” pomijał najważniejsze okoliczności.Nie była to osobista decyzja prezydenta Warszawy, lecz zakup specjalistycznej paszy dokonany przez ZOO na podstawie kryteriów jakościowych i ekonomicznych. W efekcie prawdziwy fakt został przedstawiony w sposób, który mógł wywoływać wrażenie nieuzasadnionego preferowania zagranicznych produktów kosztem polskich producentów.Czytaj także: Tort, prezenty i laurki. Mrówkojadka Yuri świętowała 30. urodziny