„Publiczne znieważenie”. Poseł PiS Antoni Macierewicz usłyszał zarzuty publicznego znieważenia kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego podczas i w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych oraz pomówienia o zachowanie, które mogło poniżyć te osoby w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnienia stanowisk. Zawiadomienie zgłosiło kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W ramach postępowania przygotowawczego śledczy zebrali materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, a także zabezpieczyli stenogram z posiedzenia plenarnego Sejmu z 11 września ubiegłego roku. Na tej podstawie przedstawiono Antoniemu Macierewiczowi zarzuty.Prok. Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie, przekazał, że politykowi zarzucono znieważenie funkcjonariuszy publicznych: Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto – z powodu zajmowanych przez nich stanowisk – poprzez nazwanie ich „agentami rosyjskimi”.Poseł PiS odpowie też za pomówienie tych funkcjonariuszy o współpracę w rosyjskimi służbami specjalnymi, co – uznała prokuratura – „mogło poniżyć ich w opinii publicznej oraz narazić na utratę zaufania niezbędnego do zajmowania stanowisk”.Znieważenie i zniesławienie zagrożone karą więzieniaZnieważenie funkcjonariusza publicznego jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Za zniesławienie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.Podejrzany Antoni Macierewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. W kwietniu Sejm uchylił posłowi immunitet.Czytaj także: Spór o aneks do raportu w sprawie WSI. „Znowu mamy pożytecznych idiotów”