„Reporterzy”. Choć przedsiębiorca został skazany za zrzut zanieczyszczonej wody do pobliskiego strumyka, wyrok wciąż nie jest prawomocny, a ciężarówki nadal przywożą kolejne groźne odpady. Sąd uniewinnił go też od zarzutu przywożenia odpadów toksycznych, bo „mógł nie wiedzieć, co trafiało do wyrobiska”.Czy mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie? Co mieli do powiedzenia przedstawiciele firmy? Odpowiedzi szukali „Reporterzy”.Zobacz także: „Reporterzy”. Bomba ekologiczna tyka. Odpowiedzialnych nie ma