Ocena sytuacji na froncie. Dan Negrea, przedstawiciel USA w Radzie Gospodarczej i Społecznej ONZ (ECOSOC), oświadczył, że decyzja Rosji o rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę okazała się strategiczną porażką. Zarzut pod adresem Kremla ogłosił podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zdaniem ukraińskiego przywódcy rosyjska armia ponosi liczne straty. Jak twierdzi Zełenski, każdego miesiąca Rosja traci ponad 30 tysięcy żołnierzy – zabitych i ciężko rannych. – To naprawdę bardzo duża liczba. Oznacza to, że nie wygrywają wojny – przekazał prezydent Ukrainy, cytowany przez „The Guardian”.Jednocześnie postępy rosyjskich wojsk na wschodzie Ukrainy wyraźnie wyhamowały, a ukraińskie ataki dronowe coraz skuteczniej uderzają w rosyjską infrastrukturę wojskową i energetyczną.Prezydent Ukrainy zwraca uwagę, że Kreml nadal prowadzi intensywną kampanię terroru przeciwko ludności cywilnej. Rosyjskie rakiety i drony regularnie atakują ukraińskie miasta, zabijając Ukraińców i niszcząc infrastrukturę. Mimo to Kijów nie zamierza rezygnować z walki ani zgadzać się na rosyjskie warunki zakończenia konfliktu.Prezydent Ukrainy ocenia wojenną sytuacjęZełenski odniósł się również do postawy Władimira Putina. Jego zdaniem rosyjski przywódca od początku wojny buduje swoją politykę na kłamstwach i propagandzie. Ukraiński prezydent uważa, że nie ma większego znaczenia, czy Putin wierzy we własną narrację, czy też jest wprowadzany w błąd przez otoczenie. Kluczowe jest to, że rosyjska propaganda nadal służy utrzymywaniu społecznego poparcia dla wojny.– Powód, dla którego Putin kłamie, nie ma znaczenia. Rosjanie tracą wpływy w różnych krajach. Są odizolowani w Europie, a także od Stanów Zjednoczonych. Więc są sami – dodał Zełenski.Według polityka Rosja znajduje się w coraz większej izolacji międzynarodowej. Wskazuje on na niepowodzenia prorosyjskich sił politycznych w kilku krajach Europy oraz słabnące wpływy Moskwy na arenie międzynarodowej. W jego ocenie Kreml stopniowo traci zdolność do narzucania swojej narracji poza własnymi granicami.Szczególne miejsce w rozmowie zajęła kwestia nowoczesnych technologii wojskowych. Ukraina, która jeszcze kilka lat temu była zależna od zagranicznej pomocy militarnej, stała się jednym z liderów wykorzystania dronów na polu walki. Zełenski podkreśla, że doświadczenia zdobyte przez ukraińskie wojsko są bezcenne dla państw europejskich i NATO. Jednocześnie apeluje do zachodnich partnerów o dalsze wsparcie, zwłaszcza w zakresie systemów obrony przeciwlotniczej zdolnych do zwalczania rosyjskich pocisków balistycznych.Prezydent nie wyklucza również, że w przyszłości Ukraina będzie mogła odzyskać Krym. Choć przyznaje, że jest to cel odległy, wskazuje na systematyczne niszczenie rosyjskich szlaków logistycznych i infrastruktury wojskowej na półwyspie. – Chodzi przede wszystkim o infrastrukturę krytyczną. To pomaga im zmilitaryzować nasz Krym. Pracujemy nad tym – podkreślił prezydent.Zełenski zwrócił również uwagę na sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych. Podkreślił, że dla Ukrainy kluczowe pozostaje utrzymanie amerykańskiego wsparcia wojskowego, zwłaszcza w zakresie obrony przeciwlotniczej. W jego ocenie światowe kryzysy mogą odciągać uwagę Waszyngtonu od wojny w Ukrainie, co budzi obawy w Kijowie. Ukraiński prezydent zaznaczył jednocześnie, że będzie kontynuował dialog z amerykańskimi władzami niezależnie od zmian politycznych w USA.Według Zełenskiego coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że Rosja nie jest w stanie osiągnąć swoich strategicznych celów, a Ukraina zachowuje zdolność do dalszego oporu i stopniowego odzyskiwania przewagi.– Zwycięstwo Ukrainy w tej wojnie nastąpi wtedy, gdy rosyjskie społeczeństwo zrozumie, że wojna jest straszna, że jest tragedią nie dla kogoś, gdzieś, ale dla nich samych. I myślę, że to jest ten moment – podsumował prezydent.Czytaj także: Iran pod presją UE. Sankcje za utrudnianie tranzytu przez Ormuz