W Görlitz zginęły trzy osoby. Polak i Afgańczyk są podejrzani w sprawie katastrofy budowlanej, do której doszło 18 maja w Görlitz. Wszystko wskazuje na to, że w jednej z kamienic tuż przy polsko-niemieckiej granicy wybuchł gaz. Budynek runął, zginęły trzy osoby. Według dziennika „Bild” zatrzymani mężczyźni mieli przeciąć rurę, co doprowadziło do wycieku, a w konsekwencji tragedii. Niemieccy śledczy ujawnili, że zatrzymani to Polak Bartosz K. i Afgańczyk Zolmai K. Obaj przebywają już w areszcie, w związku z inną sprawą. Polak i Afgańczyk byli też wcześniej znani policji w związku z kradzieżami metalu – donosi „Bild”.Funkcjonariusze zakładają, że w dniu katastrofy budowlanej w Görlitz mężczyźni szukali kolejnego łupu. Jak ustalono, sprawdzali oni między innymi, czy da się otworzyć drzwi feralnej kamienicy przy James-von-Moltke-Straße. Według niemieckiego dziennika, po południu udało im się dostać do budynku. Wszystko wskazuje na to, że próbowali wtedy przeciąć miedzianą rurę i doprowadzili do wycieku gazu. Monitoring uchwycił później jednego z tych mężczyzn na granicy, kiedy poruszał się na rowerze.Polak i Afgańczyk podejrzani w sprawie katastrofy budowlanej w Görlitz. Mogli szukać kolejnego łupuPrzypomnijmy, że kilkupiętrowa kamienica w Görlitz zawaliła się wieczorem. W katastrofie zginęły dwie kobiety z Rumunii – 25-latka i 26-latka – a także 48-latek z niemieckim i bułgarskim obywatelstwem.Śledczy z Görlitz zaapelowali o pomoc do wszystkich osób, które mogą mieć informacje na temat tragedii. Wyznaczyli też nagrodę w wysokości 5 tys. euro.Liczące około 57 tys. mieszkańców Görlitz, położone w Saksonii nad Nysą Łużycką, tworzy wraz z polskim Zgorzelcem transgraniczne miasto europejskie.CZYTAJ TEŻ: Dom zawalił się po wybuchu gazu. Nie żyją trzy osoby