Chwile grozy. Za kilka dni minie pięć lat od dramatu, jaki rozegrał się na boisku w Kopenhadze, a którego pechowym bohaterem był Christian Eriksen. Duńczyk doznał zawału na boisku, ale udało się go uratować, a on sam wrócił do poważnego futbolu. Niestety: właśnie dostał kolejne ostrzeżenie. W trakcie towarzyskiego starcia z Ukrainą złapał się za klatkę piersiową i osunął na murawę. Była 66. minuta meczu towarzyskiego Danii z Ukrainą. Eriksen przebywał na boisku od początku, w pierwszej połowie zdołał nawet zobaczyć żółtą kartkę.Nagle wokół piłkarza ustawił się wianuszek kolegów z obu drużyn. Sędzia przerwał mecz. Na nagraniach widać, jak łapie się za klatkę piersiową, po czym osuwa na murawę... Kilka minut później piłkarz wstał, a publiczność nagrodziła go gromkimi brawami. Nie wiadomo, co było przyczyną zasłabnięcia. Boisko opuścił w towarzystwie żony, która natychmiast po zdarzeniu wbiegła na murawę. Sędzia Sigurd Smehus Kringstad, po konsultacji z oboma selekcjonerami, zdecydował, że kontynuowanie meczu nie ma sensu i zakończył spotkanie. Jak podają duńskie media, Eriksen jest przytomny i „czuje się dobrze, biorąc pod uwagę okoliczności”.