Skończył z wyrokiem i teściową. Zawodowy żołnierz obwiniał swoją byłą teściową, że to przez nią rozwiodła się z nim żona, więc zlecił jej zabójstwo. Znalazł kilera, który zgodził się dokonać morderstwa. Przesłał zięciowi zdjęcie z wykonanej roboty. A wtedy żołnierz został zatrzymany, bo morderstwo zostało zainscenizowane przez policję. Ukraińska Prokuratura Generalna i policja z obwodu kirowohradzkiego poinformowały właśnie o skazaniu na 10 lat więzienia zawodowego żołnierza, który wynajął płatnego zabójcę do zlikwidowania swojej byłej teściowej. Mężczyzna uważał, że to matka jego byłej żony, doprowadziła do rozwodu. Jego zdaniem kobieta za bardzo interweniowała w ich życie rodzinne. Nie potrafił przeboleć zakończenia małżeństwa, więc postanowił się zemścić. Teściowa jak nieżywa Z ustaleń śledczych wynika, że żołnierz znalazł kilera, który zgodził się na przyjęcie „zlecenia na teściową”. Dał mu zdjęcie kobiety oraz przekazał informacje o tym, gdzie mieszka i jakie ma zwyczaje. Wręczył też 11 tys. hrywien (ok. 913 złotych) zaliczki, obiecując wypłatę kolejnych transz honorarium co miesiąc. Niedoszły zabójca zgłosił się jednak do policjantów. Ci zaś zdecydowali o przeprowadzeniu operacji specjalnej. W styczniu 2026 roku funkcjonariusze zainscenizowali morderstwo teściowej i przygotowali zdjęcia ofiary, które miały być dowodem wykonanego zlecenia. Przedstawiło ono związaną kobietę ze zmasakrowaną głową, leżącą w kałuży krwi. Obok ciała leżał młotek, którym miała zostać zabita. Do tego w mieszkaniu panował nieład, wskazujący na szamotaninę lub walkę. Żołnierz otrzymał „dowód zbrodni” i uznał, że kiler wykonał zlecenie. Zaraz po tym został zatrzymany i usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z premedytacją, dokonanego na zlecenie. Czytaj także: Zlecił zabójstwo dłużnika. Wpadł, bo… dał się oszukać policjantom