Części delegacji odmówiono wiz. Samolot z piłkarską reprezentacją Iranu, która wystąpi w rozpoczynających się w czwartek mistrzostwach świata, wylądował w niedzielę rano czasu lokalnego w Meksyku. To w praktyce kończy miesiące dywagacji i niepewności co do ich występu na mundialu, choć widać, że Amerykanie zrobią wszystko, aby maksymalnie uprzykrzyć drużynie z Bliskiego Wschodu pobyt na najważniejszej piłkarskiej imprezie czterolecia. Podczas rozpoczynających się w czwartek mistrzostwach świata w piłce nożnej Iran trafił do grupy G, gdzie czekają go mecze z Nową Zelandią, Belgią i Egiptem. Spotkania odbędą się na terenie Stanów Zjednoczonych – w Inglewood i Seattle. Napięta sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie i trwającą od końca lutego wojna pomiędzy Iranem i USA sprawiły, że występ drużyny znad Zatoki Perskiej na mistrzostwach świata wykroczył daleko poza rywalizację sportową. Iran na mistrzostwach świataJeszcze wiosną spekulowano, że reprezentacja Iranu w ogóle nie pojedzie na turniej. Snuto wizję, w których miałby być rozgrywany dodatkowy mecz barażowy, a wystąpić miałaby w nim Polska.Nic takiego nie miało jednak miejsca, choć dyplomatyczna przepychanka między Waszyngtonem a Teheranem trwa w najlepsze. Pod koniec maja okazało się, że Irańczycy, którzy awans na mistrzostwa wywalczyli już wiosną 2025 roku, nie będą mogli mieć swojej bazy w Arizonie – czyli najbliższej lokalizacji meczów grupowych. 25 maja Claudia Sheinbaum oznajmiła, że reprezentacja Iranu zatrzyma się w Tijuanie. Prezydent Meksyku zdradziła, że bezpośrednio zwróciła się do niej FIFA po tym, jak Amerykanie odmówili goszczenia Irańczyków w Arizonie. Pewnym było, że to nie koniec rzucania kłód pod nogi, a doskonałą do tego okazją dla Waszyngtonu była konieczność wydania wiz piłkarzom, sztabowi oraz delegacji Iranu. Ostatnie trzy tygodnie zespół z Zatoki Perskiej spędził w Turcji. Stamtąd po 20-godzinnym locie drużyna wylądowała w Meksyku. Zgodnie z przewidywaniami problemów nie zabrakło. Wprawdzie wizy na wjazd do USA dostali wszyscy piłkarze, ale prawa wjazdu odmówiono 15 członkom irańskiej delegacji. Waszyngton tłumaczył to, że są oni powiązani z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Na czarnej liście znaleźli się m.in. prezes federacji, jego zastępca oraz dyrektor do spraw mediów.Problemy Iranu przed mistrzostwami świata„Nie pozwolimy na to, aby system wizowy służył do przemycania terrorystów na teren naszego kraju pod fałszywym pretekstem” – stwierdziła amerykańska administracja. A to nie wszystko. Wizy wydane przez USA pozwalają Irańczykom na pobyt tylko w dniu danego meczu. To oznacza, że drużyna z Zatoki Perskiej nie będzie mogła odbyć tradycyjnego treningu na stadionie dzień przed spotkaniem.„Dyskryminujące traktowanie naszej reprezentacji osiągnęło najwyższy poziom” – oznajmiła ambasada Iranu w Meksyku. Rozpoczynający się wkrótce mundial będzie pierwszym turniejem, podczas którego kraj-gospodarz podejmie reprezentację państwa, z którym jest w stanie wojny. Co więcej istnieje możliwość, że USA z Iranem spotkają się podczas fazy pucharowej. Taki scenariusz jest możliwy już w 1/16 finału, jeśli obie drużyny zajmą drugie miejsca w swoich grupach.