„Raport specjalny”. Kursy uwodzenia, internetowi guru i porady uczące, jak manipulować kobietami, są przedstawiane jako recepta na życiowe niepowodzenia. Reporter „Raportu specjalnego” sprawdził, co kryje się za obietnicami składanymi młodym mężczyznom przez przedstawicieli manosfery. Coraz więcej młodych mężczyzn ma problem ze znalezieniem partnerki. Recepty na frustrację i niskie poczucie własnej wartości coraz częściej szukają w internecie. W ten sposób trafiają do manosfery – internetowych społeczności, które sprawiają wrażenie, że mają odpowiedzi na wszystkie męskie problemy.Przemysław Siuda, dziennikarz „Raportu specjalnego”, działając pod przybraną tożsamością, przez kilka tygodni śledził to, co dzieje się na męskich forach internetowych. Udało mu się przeniknąć do środowisk polskich redpillowców i blackpillowców. Uczestniczył także w kursie uwodzenia, podczas którego instagramowy influencer uczył, jak „ustawiać” kobiety i manipulować nimi, by doprowadzić do kontaktów seksualnych.Dziennikarz, podając się za piętnastolatka, kupił od innego influencera preparat, który miał rzekomo pomagać w uzyskaniu bardziej męskiego wyglądu. W rzeczywistości okazał się on odczynnikiem przeznaczonym do badań chemicznych. Instagramowy „mentor” instruował swoich klientów, że środek należy wstrzykiwać sobie w brzuch.Czy to, co dzieje się w polskiej manosferze, może stać się poważnym problemem społecznym? O tym więcej w najnowszym „Raporcie specjalnym”. Premiera w niedzielę 7 czerwca o godz. 20:15 w TVP Info.Czytaj także: AI Muska generuje pornografię. Taylor Swift w fałszywych erotycznych filmach