Polska – Francja 0:2. Piłkarki reprezentacji Polski przegrały w Gdańsku z Francją 0:2 (0:0) w meczu dywizji A rozgrywek Ligi Narodów, które są jednocześnie eliminacjami mistrzostw świata 2027. Biało-Czerwone spadły do dywizji B. Wszystko wskazuje na to, że tylko w dywizji A rozegra się walka o awans na igrzyska olimpijskie. W przeciwieństwie do turnieju mężczyzn, w piłce kobiet na igrzyskach olimpijskich grają pierwsze reprezentacje. To ważny turniej. Stąd decyzja o jego rozszerzeniu. W Los Angeles w 2028 roku po raz pierwszy weźmie w nim udział nie 12, a 16 najlepszych ekip. Wśród nich cztery ze strefy UEFA.Nie ma jeszcze oficjalnego dokumentu potwierdzającego kształt kwalifikacji. Niektóre konfederacje wyprzedziły jednak MKOl i same wyznaczyły ich zasady. CONMEBOL zadecydowała, że decydujący będzie turniej… Copa America z 2025 roku. Awans uzyskają jego finalistki, Brazylia i Kolumbia.Małe szanse na igrzyskaUEFA już w 2022 roku komunikowała, że o tym, kto zagra na igrzyskach, będą decydować wyniki Ligi Narodów. Przepustki na olimpijski turniej w Paryżu w 2024 roku wywalczyła czołowa „trójka” tych rozgrywek. Teraz wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami analogicznej sytuacji. W Los Angeles w 2028 roku zobaczymy najpewniej półfinalistki przyszłorocznej edycji.Wobec braku oficjalnego dokumentu MKOl, który by to poświadczał, wciąż należy traktować to za „półoficjalne”. Jeśli jednak zasady zostaną potwierdzone, Polki już teraz znajdą się poza walką o igrzyska. Szansę na miejsce w półfinale LN, co naturalne, będą miały tylko zespoły z dywizji A. Biało-Czerwone w kolejnym roku zagrają natomiast w dywizji B.Rekord frekwencjiNa medal spisali się za to kibice. Nie przeszkodziły ani deszcz, ani niska, jak na czerwiec, temperatura. Podczas meczu Polek z Francuzkami padł rekord frekwencji w domowych meczach kobiecej reprezentacji. Z wysokości trybun spotkanie śledziło 11 713 widzów. Czytaj także: Lewandowski o przyszłości w kadrze. Sytuacja nie jest jednoznaczna