Problem z kuracjuszami odwołującymi przyjazdy. Rezygnują z wyjazdu tuż przed rozpoczęciem turnusu lub po prostu się nie pojawiają. Sanatoria mają dość pacjentów, którzy nie przyjeżdżają na turnusy. Straty liczone są już w setkach milionów złotych. Branża domaga się zmian. Przedstawiciele branży zaprezentowali w Sejmie propozycje dotyczące ukrócenie rezygnacji kuracjuszy z turnusów. Powstała z tego lista wniosków do Ministerstwa Zdrowia – informuje portal rynekzdrowia.pl.Wśród zgłoszonych pomysłów jest m.in. nałożenie na pacjentów obowiązku potwierdzenia wyjazdu, a także wprowadzenie list osób gotowych wyjechać w ostatniej chwili.Zobacz też: Sanatorium nie tylko dla seniora. Spełniasz te warunki, przysługuje ci wyjazd W Sejmie padła też propozycja minimum rocznej karencji dla osób, które nie odwołają wyjazdu do sanatorium, z którego postanowiły zrezygnować.Lepsze gospodarowanie miejscamiCelem zgłaszanych propozycji jest zdyscyplinowanie kuracjuszy rezygnujących w ostatniej chwili i usprawnienie obrotu wolnymi miejscami. Teraz Ministerstwo Zdrowia przeanalizuje przedstawione sugestie i rozważy wprowadzenie zmian w przepisach.Z danych NFZ wynika, że w 2024 r. było ponad 127 tysięcy rezygnacji, a rok później ponad 134 tysiące, co wygenerowało ponad 108 mln złotych strat.