Nowe otwarcie dla Bałkanów Zachodnich. Francuski prezydent Emmanuel Macron oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz w piątek na szczycie UE–Bałkany Zachodnie wyszli ze wspólnym pomysłem dotyczącym procesu akcesyjnego krajów kandydujących do Unii. Przywódcy chcą, by kraje te były nagradzane za postępy stopniową integracją ze Wspólnotą. – Jest obopólna wola, by proces akcesyjny przyspieszyć – powiedział premier Donald Tusk. W szczycie wziął udział premier Donald Tusk. Obecni byli przywódcy sześciu krajów regionu kandydujących do UE: Albanii, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Kosowa, Macedonii Północnej i Serbii.– Nic się nie wydarzyło, jeżeli chodzi o sam proces akcesyjny państw bałkańskich. Jest jednak obopólna wola, by proces akcesyjny przyspieszyć, ale Unia Europejska – i Polska jest tego samego zdania – że wszyscy którzy chcą być członkami Unii Europejskiej muszą spełnić kryteria merytoryczne, czyli wszystko to co jest wymagane od członków Unii Europejskiej – powiedział premier Donald Tusk dziennikarzom w samolocie po szczycie UE – Wraz z Niemcami zaproponowaliśmy – i omówimy to za chwilę – wprowadzenie procesu wzmocnionej, stopniowej integracji. Konkretnie oznacza to, że gdy dany kraj poczyni postępy i pomyślnie zintegruje prawo UE w danym obszarze, może zacząć przyjmować dorobek prawny Unii Europejskiej w tym zakresie – mówił wcześniej Emmanuel Macron. Macron na szczycie w czarnogórskim Tivat powiedział dziennikarzom, że francusko-niemiecka koncepcja zostanie omówiona zarówno przez liderów państw UE, jak i krajów Bałkanów Zachodnich.Rozszerzenie UE jako kwestia geopolitycznaJak dodał, rozszerzenie UE o kolejne kraje jest ważne z geopolitycznego punktu widzenia. – Także w tym regionie stawką jest niezależność Europy, jeśli chodzi o energię, bezpieczeństwo i szlaki migracyjne. Dlatego jest bardzo ważne, abyśmy mogli w tym procesie iść naprzód – dowodził francuski prezydent.– Unia Europejska musi pokazać, że jest zdolna i chętna do rozszerzenia – dodał Friedrich Merz. Zwrócił uwagę, że od 13 lat do UE nie przyjęto żadnego nowego członka. – To pokazuje, że braki leżą również po stronie Unii Europejskiej. Chcemy je dziś przezwyciężyć – zaznaczył.Czytaj także: Polska już nie jest prymusem NATO. Przelicytował nas sąsiadStopniowa integracja – nagrody za reformyFrancja i Niemcy proponują, by spełnienie określonych kryteriów akcesyjnych było nagradzane, na przykład stopniowym dostępem do jednolitego rynku Wspólnoty lub delegowaniem obserwatorów do instytucji UE. Ma to zachęcić kraje kandydujące do przyspieszenia reform. Pozwoli to również odczuć bardziej namacalne korzyści płynące z członkostwa jeszcze w czasie żmudnego i długotrwałego procesu akcesyjnego.Kontrowersje wokół UkrainyWcześniej Merz wyszedł także z propozycją dotycząca członkostwa w UE dla Ukrainy. W liście do szefów unijnych instytucji zapowiedział, że na czerwcowym szczycie zaproponuje, by Ukraina stała się „członkiem stowarzyszonym” UE jeszcze przed pełną akcesją. W takim scenariuszu Ukraina byłaby pozbawiona prawa głosu.W ocenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego taki pomysł byłby jednak niesprawiedliwy. Wywołał on również poruszenie w krajach Bałkanów Zachodnich jako nieuczciwa względem państw, które od dekad usiłują dostać się do Wspólnoty.Czytaj także: Pierwsza taka podróż od 15 lat. Papież Leon XIV odwiedzi HiszpanięBałkany Zachodnie czekają na członkostwoSześć państw bałkańskich zabiega o wejście do UE, ale poziom zaawansowania procesu akcesyjnego jest mocno zróżnicowany. Najbliższa wstąpienia do Unii jest Czarnogóra, która rozpoczęła prace nad traktatem akcesyjnym. Natomiast Kosowo jako jedyne nie posiada oficjalnego statusu kandydata ze względu na to, że jego państwowości nie uznaje kilka krajów unijnych.Jako jedyna w regionie do UE dołączyła Chorwacja, która jest członkiem Wspólnoty od 2013 rokuCzytaj także: Rosja wraca do pomysłu dziecięcych obozów pracy. Od 12 lat w górę