Wikingowie na podbój Ameryki. Wikingowie ruszyli na podbój Ameryki. Tym razem jednak nie przepłynęli drakkarami, lecz samolotem, a zamiast toporów zabrali ze sobą... 500 kilogramów ryb. Reprezentacja Norwegii na piłkarskie mistrzostwa świata postawiła na sprawdzone rozwiązanie z ojczyny fiordów: 300 kilogramów świeżego i wędzonego łososia oraz 200 kilogramów halibuta.Co istotne, halibut będzie specjalnej marki klasy premium, który jest hodowany we fiordach w regionie Rogaland i serwowany głównie w restauracjach z gwiazdkami Michelina. Przyjaciel Haalanda odpowiedzialny za żywienie piłkarzyZ kolei za kulinarną ofensywę odpowiada Aron Espeland, przyjaciel Erlinga Haalanda z dzieciństwa i mistrz kucharskiej olimpiady w Stuttgarcie (2020). Do amerykańskiej bazy Norwegowie przywieźli również 116 kilogramów słodkiego koziego sera „brunost”, salami z renifera i łososia oraz konfitury. Ponadto na miejscu zamówiono sześć tysięcy pomarańczy, by codziennie wyciskać świeży sok dla piłkarzy. Jak tłumaczył Espeland, kucharze będą przygotowywać codziennie cztery różne tematycznie szwedzkie stoły.Norweska kadra ma swoją bazę w Greensboro w Karolinie Północnej. Drużyna selekcjonera Stale Solbakkena spotka się w fazie grupowej 17 czerwca w Bostonie z Irakiem, 23 czerwca w New Jersey z Senegalem i 26 czerwca ponownie w Bostonie z Francją.CZYTAJ TAKŻE: Polak uprzedził Haalanda. Prawna batalia o prawa do nazwiska