Gen. Koziej w „Pytaniu dnia”. Generał Stanisław Koziej był gościem Justyny Dobrosz-Oracz w „Pytaniu dnia”. Prowadząca zapytała, czy Polska wraz z sojusznikami wystarczająco odstrasza Rosję?Przyszłość to scenariusze, trzeba patrzeć na najbardziej realny– Nie jestem zwolennikiem zgadywania w sprawie potencjalnej inwazji rosyjskiej. W przyszłość trzeba patrzeć scenariuszowo. Musimy oceniać, który scenariusz jest najbardziej prawdopodobny – odparł były szef BBN.Dozbrajanie wojska i bezpieczeństwo– Bezpieczeństwo jest procesem, który nigdy się nie kończy. Musimy ciągle rozwijać swój arsenał – zaznaczył generał Koziej.Gość programu przyznał, że podpisanie umów w ramach SAFE jest dla Polski momentem przełomowym. – Podpisanie umów SAFE daje oddech polskiemu przemysłowi obronnemu – powiedział generał. Były szef BBN wskazał również, że unijna pożyczka daje możliwość skoncentrowania się na rozwijaniu nowoczesnych technologii wojskowych i pozwala na gwałtowne przyspieszenie dozbrajania.– Moim zdaniem zawetowanie przez prezydenta ustawy w sprawie SAFE jest jego porażką wobec wojska – skonstatował generał.Czytaj również: Opozycja atakuje policjantów. „Histeria”Sojusze gwarantem bezpieczeństwaSzczyt NATO w Ankarze powinien być momentem, w którym dowiemy się, czego dokładnie chcą Amerykanie. Podczas tego spotkania mogą zapaść decyzje dotyczące transformacji NATO z dotychczasowej formy paktu na zeuropeizowane NATO 3.0 Zdaniem byłego szefa BBN partnerstwa strategiczne Polski w ramach NATO, ale również te bezpośrednie z Francją i Wielką Brytania, są dodatkowymi bezpiecznikami dla państwa.Przyznał, że gdyby prezydent Karol Nawrocki nie podpisał traktatu bezpieczeństwa Polski z Wielką Brytanią, to „byłaby to klęska”. – Niektórymi decyzjami prezydent traci. Traci również wartość urzędu prezydenta jako punktu stabilizującego w państwie – zaznaczył generał.Czytaj również: Więcej wojsk USA w Polsce. Kowal przed rozmowami w WaszyngtonieNiezamazane twarze żołnierzy na zdjęciuBiuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało w czwartek zdjęcia, na którym widoczne były niezamazane twarze żołnierzy wojsk specjalnych.BBN wyjaśniło, że fotografia pochodziła od organizatorów uroczystości Święta Wojsk Specjalnych i została przekazana jako materiał informacyjny, bez wskazania konieczności anonimizacji wizerunków. – Moim zdaniem zarówno BBN, jak i organizatorzy wydarzenia popełnili błąd. W tak ważnym biurze powinni być profesjonaliści, którzy są świadomi tego, że nie można publikować wizerunków wojskowych – tak odniósł się do sprawy gen. Stanisław Koziej. – Takie działanie narażają na niebezpieczeństwo osoby, które znalazły się na tym zdjęciu – dodał.„Ukraińska armia najsilniejsza w Europie” Justyna Dobrosz-Oracz zauważyła, że aktualnie „ukraińska armia najsilniejsza w Europie”. – Zarówno armia Rosji, jak i Ukrainy są najsilniejszymi w Europie Te dwie strony, które ze sobą walczą, wykorzystują najnowocześniejszą technologię – odparł były szef BBN.Prowadząca dopytywała generała, czy ten nie obawia się eskalacji konfliktu w sytuacji, kiedy Władimir Putin jest coraz bardziej przyciśnięty do ściany.– Bardzo obawiam się eskalacji konfliktu na Ukrainie. Putin sobie nie radzi, eskaluje i prowokuje. Robi to, żeby mieć powód do użycia taktycznej broni atomowej – odpowiedział generał Koziej.Czytaj również: Ekshumacja ofiar rzezi wołyńskiej. Ukraina wydała kolejną zgodę