FP-7 poleci latem albo wczesną jesienią. Latem albo wczesną jesienią Ukraina rozpocznie testy pocisków balistycznych własnej produkcji o nazwie FP-7, a celem lotów testowych będzie Moskwa – zapowiedział w czwartek główny konstruktor i współwłaściciel firmy zbrojeniowej Fire Point Denys Sztilerman. Nowa ukraińska rakieta to odpowiednik amerykańskiego systemu ATACMS. – Liczę, że tego lata, maksymalnie na początku jesieni, rozpoczniemy loty testowe na Moskwę – oświadczył, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Zasięg tego arsenału to 200 km, a pociski są w stanie przenosić głowice bojowe o masie 150 kg. Prace także nad własnym systemem obrony przeciwbalistycznejSztilerman poinformował także o pracach nad własnym systemem obrony przeciwbalistycznej. Zaznaczył, że „bardzo czeka na zgodę europejskich władz, aby duże niemieckie firmy, a także przedsiębiorstwa z innych krajów, przekazały nam swoje wyposażenie, ponieważ nie mamy czasu ani na produkcję głowic naprowadzających, ani wysokiej jakości radarów” – Mamy nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu albo w przyszłym otrzymamy pierwsze urządzenia, z którymi rozpoczniemy integrację. Będą to głowice naprowadzające, liczne radary oraz centrum dowodzenia i kontroli – powiedział współwłaściciel Fire PointUkraina ma zdolności do wytworzenia własnej broni jądrowejSztilerman wyraził także przekonanie, że Ukraina mogłaby stworzyć własną broń jądrową, lecz nie robi tego, ponieważ przestrzega zobowiązań międzynarodowychCzytaj także: Mroczna turystyka w Ukrainie. Spory etyczne o najnowszy trend–To bardzo prosty proces i wszystko jest tutaj jasne. To kwestia decyzji politycznej i tyle. Trzeba oddać sprawiedliwość naszemu kierownictwu, że przestrzega zobowiązań dotyczących statusu nuklearnego Ukrainy – podsumował Sztilerman.Prywatna firma zbrojeniowa Fire Point produkuje m.in. pociski manewrujące dalekiego zasięgu FP-5 Flamingo. Mają one zdolność przenoszenia głowicy bojowej o masie 1150 kg na odległość do 3 tys. kilometrów.