Następny mecz z Serbią. Polskie siatkarki pokonały w Nankinie Czechy 3:0 (25:22, 25:22, 25:20) w spotkaniu Ligi Narodów. To drugie zwycięstwo w turnieju w Chinach drużyny Stefano Lavariniego. W piątek Biało-Czerwone zmierzą się z Serbią. Czeszki w środę niespodziewanie pokonały gospodynie turnieju bez straty seta, co z pewnością mocno je podbudowało przed pojedynkiem z Polkami. Początek jednak należał do Biało-Czerwonych, które rozpoczęły w identycznym w składzie jak dzień wcześniej przeciwko Belgijkom. Od pierwszych akcji skutecznością w ataku imponowała Martyna Łukasik, a po serii mocnych zagrywek Julii Szczurowskiej podopieczne Lavariniego prowadziły 8:4. Potem oba zespoły miały lepsze i gorsze momenty, Czeszki kilka razy pomyliły się w polu serwisowym, co nie pomagało im zniwelować strat.Kolejne zwycięstwo Polek w Lidze NarodówNa finiszu zanosiło się na nieco więcej emocji, bowiem, po zablokowanym ataku Szczurowskiej, przewaga Polek wynosiła już tylko 21:20. Trener Lavarini był już gotowy poprosić o czas, ale Szczurowska w kolejnej akcji soczyście trafiła już w boisko. Potem punkt dołożyła Łukasik, a po chwili atak rywalek zatrzymała Anna Obiała. W ostatniej akcji Czeszka Monika Brancuska niefrasobliwie zaatakowała daleko za linię końcową.W drugiej partii, po wyrównanym początku, Polki szybko przejęły inicjatywę. Odblokowała się Szczurowska, która dzień wcześniej poprowadziła reprezentację do zwycięstwa nad Belgijkami, punkty dokładały też środkowe. Na boisku pojawiła się Oliwia Sieradzka, która także nie myliła się w ataku. Przy prowadzeniu 17:11 wydawało się, że Czeszki spasują. Tymczasem za sprawą m.in. zagrywek Michaeli Mlejnkovej Polki dały się zatrzymać w jednym ustawieniu. Przewaga stopniała do dwóch oczek (17:15) i biało-czerwone musiały mocno popracować, by dowieźć do końca odsłony skromne prowadzenie. Dwa błędy popełniła Szczurowska, ale rywalki też się myliły i nie mogły skończyć ataku. W decydującym momencie Obiała z obejścia trafiła w parkiet, a seta zamknęła Monika Lampkowska, która w tej części meczu miała duży wkład w zwycięstwo.Najbardziej wyrównany charakter miała trzecia partia. Coraz lepiej wyglądała współpraca Katarzyny Wenerskiej z Obiałą, nadal skuteczne były Lampkowska i Łukasik, jednak rywalki też poprawiły swoją grę. Wynik długo oscylował wokół remisu, ale po dwóch błędach czeskiego zespołu w ataku Polki wygrywały 18:15. W końcówce nie zawiodły debiutujące w Lidze Narodów Sieradzka i Maja Koput, a po pojedynczym bloku Łukasik na Brancuskiej było już 23:18 dla biało-czerwonych. W ostatnich akacjach nie zawiodły Łukasik, najskuteczniejsza zawodniczka spotkania (15 pkt) oraz Lampkowska, która zdobyła 13 pkt.Czytaj także: Polka czaruje w Paryżu. Zagra o finał French Open