Spór o grę „na mączce”. Rozgoryczona porażką w ćwierćfinale French Open z Mają Chwalińską rosyjska tenisistka Anna Kalinska próbowała podważyć uniwersalność gry Polki. Rosjanka przekonywała, że jej rywalka niemal nie występuje na kortach twardych. Wystarczy jednak spojrzeć w statystyki, by zobaczyć, że ta wersja wydarzeń nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością. Na konferencji prasowej po ćwierćfinałowym meczu z Mają Chwalińską Kalinska nie kryła rozczarowania porażką. Rosjanka, która była stawiana w roli faworytki, przegrała z Polką 6:7(3); 3:6 i po spotkaniu została zapytana o styl gry swojej rywalki oraz o to, czy może on przynieść sukcesy również na innych nawierzchniach. – Sprawdziłam jej statystyki wcześniej. Ona gra tylko na mączce. Zagrała może ze trzy mecze na kortach twardych. Nie wiem, zobaczymy, jak się będzie prezentować teraz – bo ma obecnie lepszy ranking. Będzie musiała grać na innych nawierzchniach. Chciałabym się z nią zmierzyć na trawie albo „hardzie” (twardej nawierzchni – red.) – powiedziała Kalinska. Słowa Rosjanki szybko wywołały reakcje kibiców i ekspertów, gdyż nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Ogólnodostępne statystyki pokazują, że tylko w bieżącym sezonie Maja Chwalińska rozegrała 14 meczów na kortach twardych, odnosząc przy tym 10 zwycięstw. Polka rozegrała wiele meczów na twardej nawierzchni 24-latka występowała między innymi w kwalifikacjach to turnieju w Auckland w Nowej Zelandii, gdzie pokonała Hanyi Guo, a następnie przegrała z Gabreillą Knuston. Kolejne mecze na twardej nawierzchni rozegrała podczas kwalifikacji do Australian Open. W Melbourne wygrała z Madison Brengle i Rebeką Masarovą, a dopiero w decydującym starciu uległa Anhelinie Kalininie. Następnie Chwalińska rywalizowała w kwalifikacjach turnieju WTA w Cluj-Napoce, gdzie pokonała Mihaelę Gae i Leyre Romero Gormaz. W turnieju głównym odniosła kolejne zwycięstwa nad Aną Bogdan i Olgą Danilović, zanim zatrzymała ją Emma Raducanu. Udany był również jej występ w challengerze Oeiras 2 w Portugalii. Polka wygrała tam z Nurią Parrizas-Diaz, Noma Noha Akugue i Suzan Lamens, a dopiero w półfinale musiała uznać wyższość Darji Vidmanovej po trzysetowym pojedynku. Chwalińska tegoroczną rewelacją French Open Niezależnie od słów rywalki, Maja Chwalińska jest jedną z największych rewelacji tegorocznego Rolanda Garrosa. 24-letnia tenisistka przeszła przez kwalifikacje, a następnie kontynuowała marsz w turnieju głównym, eliminując kolejne przeciwniczki. Jej zwycięstwo nad znacznie wyżej notowaną Anną Kalinską potwierdziło, że świetna forma Polki nie jest przypadkiem. Chwalińska udowadnia w Paryżu, że potrafi rywalizować z zawodniczkami ze światowej czołówki i stała się jednym z najjaśniejszych punktów tegorocznej edycji wielkoszlemowego turnieju. CZYTAJ TAKŻE: Polka czaruje w Paryżu. Zagra o finał French Open