„Tragedia, absolutna tragedia”. „Policja nie jest rasistowska” – przekonuje szef policji hrabstwa Hampshire po śmierci Henry’ego Nowaka. Alexis Boon odniósł się do zarzutów, które pojawiły się po ujawnieniu nagrania pokazującego zatrzymanie ciężko rannego studenta. Sprawa nastolatka polskiego pochodzenia budzi ogromne emocje, nie tylko zresztą w Wielkiej Brytanii. Szef policji hrabstwa Hampshire przyznał, że rozumie emocje, jakie wywołało opublikowane nagranie. Podkreślił, że sprawę bada niezależny organ nadzorujący pracę policji i zaapelował o poczekanie na wyniki śledztwa. Czterej funkcjonariusze, którzy uczestniczyli w interwencji, nie pełnią obecnie służby patrolowej, choć formalnie nie zostali zawieszeni.Komendant Boon nie ukrywał również, że rodzina Henry’ego ma prawo czuć się skrzywdzona. Po raz pierwszy tak otwarcie odniósł się do decyzji podjętych przez policjantów na miejscu tragedii. – To, co widać w nagraniu to tragedia, absolutna tragedia (...). Bardzo trudno się to ogląda – przyznał w rozmowie z BBC. – Przepraszamy za zakucie Henry’ego w kajdanki i jego zatrzymanie. Mówimy to całkowicie szczerze – dodał szef policji. Śmierć Henry'ego Nowaka. Nagrania z interwencji wywołały falę oburzeniaSłowa te padły po publikacji filmu z policyjnej kamery. Widać na nim, jak ciężko ranny student mówi funkcjonariuszom, że został zraniony nożem i nie może oddychać. Mimo to został zakuty w kajdanki.Nagranie wywołało ogromne poruszenie. W Southampton doszło do protestów i starć z policją. Premier Keir Starmer mówił o bardzo poważnych pytaniach, które wymagają odpowiedzi. Z kolei ojciec Henry’ego apelował o spokój i podkreślał, że jego syn nie chciałby, aby tragedia prowadziła do kolejnej przemocy.Zabójca nastolatka skazany na dożywocie. Po ataku przekonywał, że sam został napadniętyW poniedziałek sąd w Southampton skazał 23-letniego Vickruma Digwę za zabójstwo Henry’ego Nowaka na karę dożywotniego więzienia. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po 21 latach.18-letni Nowak zginął 3 grudnia 2025. Sprawca po ataku twierdził, że padł ofiarą rasistowskiej napaści. Funkcjonariusze początkowo uwierzyli relacji zabójcy, co doprowadziło do skucia Henry'ego Nowaka.CZYTAJ TAKŻE: Starmer karci policję po zabójstwie Polaka. „Zrobiło mi się niedobrze”