Kłopoty Breela Embolo. Szwajcarski napastnik Breel Embolo nie mógł wylecieć wraz z kolegami z drużyny do Stanów Zjednoczonych na mistrzostwa świata z powodu problemów z wizą – poinformowała Szwajcarska Federacja Piłki Nożnej. To bezprecedensowa sytuacja w historii piłki nożnej. Mundial jeszcze się nie zaczął, a prawdopodobnie już jest najbardziej kontrowersyjnym w historii futbolu. Główne zarzuty, które podnoszą kibicie i komentatorzy z całego świata dotyczą m.in. zmiany w przepisach rozgrywek, polityka biletowa i restrykcyjne przepisy wizowe.To właśnie ten ostatni zarzut na razie odbił się najszerszym echem w środowisku piłkarskim: po raz pierwszy w historii kibice części reprezentacji nie będą mogli przyjechać na mecz swojej drużyny ze względu na pochodzenie. Całkowitym zakazem objęci są m.in. kibicie Iranu i Haiti. Częściowo wykluczeni zostali także kibice Senegalu i Wybrzeża Kości Słoniowej. Zobacz także: Polska zagra z Nigerią. Transmisja meczu towarzyskiego w TVPZawodnik Szwajcarii bez pozwoleniaŻaden obserwator ze świata piłki nożnej nie spodziewał się jednak, że z problemami mogą spotkać się sami zawodnicy. Jak podaje Szwajcarska Federacja Piłki Nożnej, amerykańskie władze cofnęły pozwolenie na wjazd dla 29-letniego napastnika francuskiego Rennes Breela Embolo. „Jego zezwolenie ESTA (Electronic System for Travel Authorisation) było zatwierdzone do dzisiejszego poranka. Jednak o godz. 10.30 poinformowano nas, że jego wniosek o zezwolenie ESTA został skierowany do dalszej weryfikacji” – czytamy w oświadczeni szwajcarskiej federacji.„Jesteśmy obecnie w kontakcie z odpowiednimi władzami i spodziewamy się, że Breel dołączy do drużyny jeszcze dzisiaj lub wyjedzie jutro i wtedy dołączy do zespołu. Będziemy was informować, jak tylko pojawią się dalsze aktualizacje” – dodano. Amerykańskie władze nie podały powodu dlaczego cofnięto pozwolenia dla szwajcarskiego zawodnika.„Jedno miejsce puste, ale nie na długo. Do zobaczenia wkrótce Breel Embolo” – napisała reprezentacja Szwajcarii. Zobacz też: Lewandowski o przyszłości w kadrze. Sytuacja nie jest jednoznaczna