Oficjalna propozycja. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o przekazaniu sekretarzowi obrony USA Pete’owi Hegsethowi oficjalnej propozycji utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Minister obrony zaznaczył na platformie X, że „zaangażowanie USA w bezpieczeństwo Polski nie maleje – przeciwnie, może być jeszcze większe”.Pismo trafiło do Hegsetha„Przekazałem sekretarzowi obrony USA Pete’owi Hegsethowi oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce” – czytamy we wpisie.Kosiniak-Kamysz dodał, że „bezpieczna Polska to silna armia, silne społeczeństwo a także silne sojusze”. Podczas późniejszej konferencji prasowej w Warszawie Kosiniak-Kamysz przekazał, że złożone Hegsethowi pismo w tej sprawie jest wynikiem majowej „ofensywy dyplomatycznej” rządu (chodzi m.in. o wcześniejszą rozmowę szefa MON z szefem Pentagonu i wizyty wiceministrów obrony w Waszyngtonie) oraz dobrych relacji prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem.Szef MON pytany o reakcję strony amerykańskiej podkreślił, że „druga strona oczekuje naszych zgłoszeń, oczekuje też jeszcze więcej szczegółów”. Jak zapewnił szef MON, resort obrony nad nimi pracuje. Dodał, że strona amerykańska oczekuje też „zaangażowania finansowego”, co również jest przedmiotem analiz polskiego rządu.Koszty obecności żołnierzy USA w PolsceMinister przypomniał, że Polska inwestuje w obecność żołnierzy USA na swoim terytorium 15 tys. dolarów rocznie za każdego z nich. Jak jednocześnie dodał, nie chce wywoływać „nadmiernej euforii”, gdyż ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, a rozmowy mają charakter planistyczny. Zapewnił jednak, że są one „na dobrej drodze”.- Zrobimy wszystko, żeby zwiększać obecność wojsk amerykańskich. Stworzymy takie warunki, które będą atrakcyjne dla naszego amerykańskiego partnera – zadeklarował.Zobacz też: Polityczny kryzys wokół wojsk USA. „Polska wyszła z niego wzmocniona”