Miliony zł do spłaty przez 20 lat. Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny z PiS zadecydował o wzięciu kilkunastu mln zł pożyczki długoterminowej na zakup nowych komputerów do urzędów. Stalowa Wola będzie spłacać pożyczkę w latach 2027-2047. Decyzja wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Działania Nadbereżnego skrytykował m.in. Krzysztof Sałek, działacz Koalicji Obywatelskiej w Stalowej Woli. „Z ciekawostek – Lucjusz Nadbereżny z PiS w Stalowej Woli bierze pożyczkę – 15 mln złotych, na nowe laptopy i komputery do urzędów. Spłata – 20 lat. Jak to szło? Nasze dzieci będą to spłacać?” – napisał na platformie X. W odpowiedzi prezydent podkreślił, że miasto wykonało „kawał pracy, żeby otrzymać to finansowanie”. „Tak 0% na 20 lat… środki z pożyczki preferencyjnej UE w ramach KPO, bez żadnego kosztu, ani marży na 20 lat. Stalowa Wola wykonała kawał pracy żeby otrzymać to finansowanie. Dostrzega Pan różnicę, że Unia Europejska potrafi udzielać preferencyjnego finansowania zwrotnego na 0%?” – zapytał na X. Sałek natomiast zwrócił uwagę, że miasto jest zadłużone na ponad 500 mln zł. „Panie Lucjuszu, niektóre pożyczki są dobre, jak na % z Korei, czy USA, niektóre są złe – w zależności jak prezes zadecyduje. Tu kolejna też na % – którą nasze dzieci i wnuki będą spłacać. Dużo tych pożyczek, nie dziwi przy pustej kasie i zadłużeniu miasta na około 520 mln” – zaznaczył. Prezydent Stalowej Woli podkreślił też, że jeżeli ma możliwość wymiany w całej strukturze miasta sprzętu komputerowego – ponad 1100 komputerów i laptopów wraz z oprogramowaniem, akcesoriami oraz całym systemem cyberbezpieczeństwa – „to byłbym nierozsądny, gdybym nie skorzystał z długoterminowego finansowania na 0%, a zamiast tego finansował tę inwestycję ze środków własnych. To po prostu byłoby nieopłacalne”.Czytaj też: Umowa w ramach SAFE podpisana. Polska pierwszym krajem Unii Europejskiej