Polska – Mongolia 19:21 Reprezentacja Polski w składzie: Przemysław Zamojski, Adam Waczyński, Marcel Ponitka i Adam Sokołowski, przegrała z Mongolią 19:21 w pierwszym meczu mistrzostw świata w koszykówce 3x3, które odbywają się w Warszawie. Jeszcze dziś wieczorem nasi koszykarze zmierzą się z Łotwą. Mecz od samego początku był bardzo wyrównany. Polacy, grając bez wysokiego zawodnika, oddali kilka rzutów pod koszem, ale jednocześnie dominowali na obwodzie, gdzie dwa razy za dwa punkty trafił Waczyński. Na pierwszej przerwie technicznej był remis 7:7.Dobrą informacją dla Polaków był fakt, że chwilę po przerwie Mongołowie zaliczyli szósty faul, co przy każdym kolejnym dawało dwa rzuty wolne. Mimo tego nasi rywale byli niezwykle skuteczni, trafiali z dystansu i kilkukrotnie, po błędach Polaków, z łatwych pozycji pod koszem. Nasi koszykarze nie tylko nie potrafili wykorzystać liczby fauli przeciwników, ale też sami nie trafiali z czystych pozycji z dystansu. Mongołowie wyszli w pewnym momencie nawet na cztery punkty przewagi (14:10), ale przed drugą przerwą techniczną stratę do dwóch zmniejszył Waczyński.Przełomowy moment meczuChwilę później nasi rywale zdobyli jednak... cztery punkty w jednej akcji. Najpierw trafili z linii rzutów wolnych po faulu technicznym Polaków, a potem, już w trakcie gry, za dwa punkty z faulem, który dał jeszcze jeden punkt z rzutu wolnego.Nie jest to zbyt częsta sytuacja, w związku z czym zaskakującym mógł być fakt, że chwilę później akcją 2+2 popisał się Zamojski. Polacy w końcówce zbliżyli się na 2-3 punkty, jednak Mongołowie bardzo mądrze rozegrali końcówkę, zabierając naszym koszykarzom możliwości rzutów za dwa punkty i zmuszając do trafiania spod kosza. Sami także się nie mylili, a przy wyniku 20:19 przeprowadzili świetną akcję, zakończoną łatwym trafieniem spod kosza.Zobacz też: Ruszają mistrzostwa świata 3x3. „Na papierze mamy świetny skład”