Liczne błędy na nagraniu. Rozmazane twarze, znikający osoby i błędy w napisach – takie szczegóły zdradziły, że nagranie przedstawiające usuwanie nazwiska Donalda Trumpa z Kennedy Center zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Mimo oczywistych nieścisłości materiał zdobył miliony wyświetleń i trafił na najpopularniejsze platformy społecznościowe. W mediach społecznościowych udostępniono wpisy oraz nagrania sugerujące, że amerykański sędzia nakazał usunięcia nazwiska Donalda Trumpa z fasady John F. Kennedy Center for the Performing Arts – narodowego ośrodka kultury i sztuki zlokalizowanego w Waszyngtonie. Zdaniem autora pracownicy mieli rozpocząć już demontaż liter z budynku.Z kolei film, który szybko rozprzestrzenił się na Instagramie, Facebooku, TikToku i Threads, przedstawia robotników zdejmujących inicjały obecnego prezydenta USA z elewacji budynku. Materiał miał być dowodem na wykonanie rzekomego wyroku sądu federalnego: sędzia Christopher Cooper uznał zmianę nazwy na „Donald J. Trump and John F. Kennedy Center for the Performing Arts” za bezprawną, gdyż tylko Kongres może ją zmienić.CZYTAJ TAKŻE: Proirańscy hakerzy przejęli konto oficera z USA. Użyli głosu „Hanoi Hannah”Nagranie dziełem AIJednakże nagranie okazało się fałszywe. Analiza przeprowadzona przez narzędzia służące do wykrywania treści generowanych przez sztuczną inteligencję wykazała liczne oznaki manipulacji.Na filmie widoczne były m.in. rozmazane twarze, nienaturalnie zmieniająca się liczba osób w tłumie oraz błędy w napisach na budynku – litera „o” w słowie „Donald” zmieniła się w „r”, z kolei napis „Kennedy” został zniekształcony do „eedy”. Co więcej, źródłem materiału był profil publikujący satyryczne i tworzone przy pomocy AI treści polityczne. Z kolei dziennikarz AFP, który odwiedził obiekt 1 czerwca, potwierdził, że na miejscu nie prowadzono żadnych prac związanych z usuwaniem oznaczeń. CZYTAJ TAKŻE: Trump ogłasza rozejm. „Owocna rozmowa z Izraelem i Hezbollahem”Medialne publikacje wpisują się w szerszy spór polityczny wokół wpływu Donalda Trumpa na instytucje publiczne po jego powrocie do Białego Domu. Zmiany personale w kierownictwie Kennedy Center i dyskusje dotyczące przyszłości ten instytucji kultury stały się przedmiotem licznych komentarzy oraz spekulacji w mediach społecznościowych.