Zabici i dziesiątki rannych. Zmasowany atak na Kijów. Rosjanie w nocy i nad ranem użyli dronów oraz rakiet, w tym pocisków balistycznych. Są doniesienia o 4 zabitych i niemal 60 rannych osobach. Ten bilans może się jednak zwiększać, bo trwają akcje ratunkowe. W nocy rosyjskie rakiety i drony atakowały także w Dniepr i Charków, gdzie również są ofiary śmiertelne oraz ranni. Szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko poinformował, że od nocy służby ratownicze pracowały w Kijowie niemal we wszystkich dzielnicach – w 29 miejscach. Większość pożarów udało się ugasić, a prace trwają w sześciu miejscach w pięciu dzielnicach Kijowa.Burmistrz miasta Witalij Kliczko przekazał na Telegramie, że w dzielnicy darnyckiej doszło do pożaru na terenie stacji benzynowej, prawdopodobnie w wyniku upadku fragmentów bezzałogowego statku powietrznego. W dzielnicy obołońskiej również odnotowano upadek szczątków drona. W obu przypadkach stało się to w pobliżu przedszkoli. Wybuchł również pożar na terenie niedokończonej budowy.Rosyjski atak na Kijów. Drony i rakiety zaatakowały obiekty cywilneW dzielnicy podilskiej – według wstępnych informacji – doszło do częściowego zawalenia się konstrukcji w wyniku ponownego trafienia rakietą w dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny. Ponadto, zgodnie ze wstępnymi doniesieniami, na dach innego dziewięciopiętrowego budynku mieszkalnego spadły odłamki, co spowodowało pożar oraz uszkodzenie okien.W dzielnicy hołosijiwskiej zniszczone zostały drugie i trzecie piętro przychodni medycznej. Zapaliło się też kilka samochodów. Służby ratownicze pracują na miejscu zdarzenia, likwidując skutki ataku – przekazał Kliczko. Jak informuje Reuters, tysiące mieszkańców Kijowa ukryły się na stacjach metra i w innych tymczasowych schronieniach.Rosyjskie pociski spadły też na Charków i DnieprPaństwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) przekazała rano informację o sześciu ofiarach śmiertelnych w Dnieprze. „W wyniku ataku wroga zginęło sześć osób, w tym jeden ratownik, a kolejnych 36 doznało obrażeń. Wróg zaatakował Dniepr w nocy. Podczas akcji jednostek DSNS okupanci przeprowadzili kolejny atak, w wyniku którego śmierć poniósł (nasz pracownik)” – czytamy w komunikacie.W drugim co do wielkości ukraińskim mieście Charkowie w wyniku ataków rosyjskich bezzałogowców i rakiet rannych zostało co najmniej 10 osób, w tym dziecko.Rosja w ubiegłym tygodniu ostrzegała, że zamierza dokonywać „systematycznych uderzeń na wojskowe cele i centra decyzyjne w Kijowie”. Wezwała cudzoziemców, w tym dyplomatów, do wyjazdu z miasta. Miała to być odpowiedź na atak ukraińskich dronów na okupowanym rejonie ługańskim na wschodzie Ukrainy, w którym miało zginąć 21 osób. Kijów zaprzeczył, jakoby dokonał takiego ataku.CZYTAJ TEŻ: USA potępia wtargnięcie rosyjskiego drona. „Będziemy bronić terytorium NATO”