Sąd nie miał wątpliwości. Morderca działał z zimną krwią. W Southampton na ulicy pchnął nożem 18-letniego studenta polskiego pochodzenia, a potem oskarżył go o rasizm. Sąd nie miał litości dla 23-letniego sikha i skazał go na dożywocie. Vickrum Digwa spędzi w więzieniu co najmniej 21 lat, zanim będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe — orzekł sędzia William Mousley z sądu koronnego w Southampton. Ława przysięgłych uznała Digwę za winnego morderstwa.Informował policję, że jest ranny. Chwilę później zmarłTrzeciego grudnia 2025 r. w Southampton skazany pięciokrotnie pchnął Henry'ego Nowaka kirpanem – tradycyjnym, zakrzywionym sikhijskim nożem o 21-centrymetrowym ostrzu – gdy ten wracał do domu. Pochodzący z Polski Nowak był studentem pierwszego roku lokalnego uniwersytetu.Przybyli na miejsce policjanci skuli Nowaka kajdankami i aresztowali po tym, jak zabójca fałszywie oskarżył swoją ofiarę o napaść na tle rasowym. Mężczyzna informował funkcjonariuszy, że jest ranny. Chwilę później zmarł.Policja przeprosiła później za błędną ocenę sytuacji, a zachowanie funkcjonariuszy objęto dochodzeniem niezależnego organu nadzorującego działania policji. – Twoje działania wywołały napięcia rasowe w Southampton i w całym kraju, przez co wielu sikhów zaczęło obawiać się o swoje bezpieczeństwo – zwrócił się do skazanego sędzia. Dodał, że skazany „okrył swoją rodzinę i religię hańbą”.Czytaj także: Zabójca dziesięciolatek z Soham zamordowany przez współwięźniaPodkreślił, że ofiara zabójstwa była bezbronna. – Jestem pewien, że Henry nie powiedział nic rasistowskiego – zaznaczył sędzia Mousley. Uzupełnił, że takie oskarżenia pojawiły się jedynie ze strony napastnika i nie potwierdziły tego inne zeznania.Zabójca z doświadczeniem w posługiwaniu się broniąSędzia powiedział, że skazany wykazał się „bezdusznym lekceważeniem” wobec ofiary i filmował całe zajście już po tym, gdy ugodził Nowaka nożem. Digwa został również uznany za winnego noszenia broni w przestrzeni publicznej, a jego matka, która zabrała nóż z miejsca zdarzenia, za winną pomocy w zabójstwie.Prokuratura określiła Digwę jako człowieka z „obsesją broni” i zapowiadała, że oczekuje wydania kary co najmniej 25 lat pozbawienia wolności. – Oskarżony to człowiek z doświadczeniem w posługiwaniu się bronią, który trenował z bronią, spał w pokoju z bronią, a w momencie ataku miał przy sobie broń gotową do użycia – mówił prokurator Nicholas Lobbenberg. Po odczytaniu wyroku w sali sądowej doszło do kłótni między bliskim skazanego i ofiary — relacjonowała stacja BBC.Czytaj także: Morderstwo dziewięcioletniej Arii. Aresztowano 15-latka– Żaden wyrok nie przywróci Henry'emu życia – powiedziała rodzina ofiary na schodach sądu po ogłoszeniu wyroku. Ojciec zabitego, Mark Nowak przypomniał, że policjanci, zamiast pomóc jego umierającemu synowi, formalnie go aresztowali. Zaapelował do brytyjskiego rządu o pełne i przejrzyste śledztwo w sprawie przebiegu interwencji.