„Legalny bat na prezydenta”. Portal fact-checkingowy Sprawdzamto.pl opisuje, że w mediach społecznościowych po odwołaniu prezydenta Krakowa pojawiły się głosy o referendum w sprawie odwołania Karola Nawrockiego. Czy jest to w ogóle możliwe? „Tak działa legalny bat na prezydenta RP” – czytamy w haśle publikowanym w mediach społecznościowych. Portal Sprawdzamto.pl wskazuje, że wśród warunków wymieniono zebranie 750 tys. e-podpisów, frekwencja musi przekroczyć 50 proc. wszystkich obywateli uprawnionych do głosowania, a za odwołaniem musi być 60 proc. z nich. CZYTAJ TAKŻE: Polityczny ranking zaufania. Nawrocki już nie taki popularny, ale na czeleWpisy zyskały dużą popularność – po kilka tysięcy udostępnień i polubień. W komentarzach nie brakowało zwolenników takiego rozwiązania, ale byli też tacy, którzy chcieliby rozszerzenia referendum o głosowanie ws. odwołania premiera Donalda Tuska.Nieliczni pytali, czy to w ogóle możliwe i czy Konstytucja dopuszcza takie rozwiązanie? Po odpowiedź wystarczy sięgnąć do naszej ustawy zasadniczej. „Zgodnie z polską Konstytucją prezydenta RP nie można odwołać w drodze referendum. Jedynym sposobem na pozbawienie go władzy przed upływem 5-letniej kadencji jest postawienie go przed Trybunałem Stanu za złamanie Konstytucji lub zapisów ustawy albo umyślne przestępstwo” – czytamy w artykule.„Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego” – to cytat z Konstytucji, na który powołuje się autor artykułu, który zwraca uwagę także na inne sytuacje, w których głowa państwa traci stanowisko. Jak wskazano, referendum za odwołaniem Nawrockiego jest niemożliwe.