Wypadek pod Trybszem. Dron utrudnił lądowanie, a później start śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podczas akcji ratunkowej po wypadku drogowym na trasie Trybsz – Czarna Góra w woj. małopolskim. Służby apelują do operatorów dronów, aby w takich sytuacjach nie stwarzali dodatkowego zagrożenia i nie utrudniali ratownikom pracy. Do wypadku pod Trybszem doszło w sobotę. Poszkodowane zostały trzy osoby; dwie z nich przewieziono do szpitala karetkami pogotowia, w przypadku trzeciej konieczne było wezwanie śmigłowca LPR.Intruz nad miejscem wypadkuPrzebieg akcji ratunkowej opisali strażacy z OSP Trybsz, którzy uczestniczyli w prowadzonych działaniach. Poinformowali, że nad miejscem wypadku pojawił się dron. Jego obecność znacząco utrudniła zarówno lądowanie, jak również późniejszy start śmigłowca ratunkowego.Czytaj też: Nie wyhamował przed zwężeniem. Tragiczny wypadek autobusu na autostradzie„Strach myśleć, co się mogło wydarzyć, gdyby w trakcie lądowania czy startu (dron – red.) wpadł w silniki helikoptera – napisali strażacy w mediach społecznościowych.Ratownicy podkreślają, że w przypadku kolizji zagrożone mogłoby być życie załogi śmigłowca, ratowników i osób poszkodowanych. „Apelujemy o rozwagę!” – napisali.