Chińska broń na froncie. Myśliwiec F-15E Strike Eagle, który został zestrzelony 3 kwietnia w południowo-zachodnim Iranie, był prawdopodobnie trafiony chińskim pociskiem odpalanym z ramienia – poinformowała stacja NBC News powołując się na trzy źródła. Zestrzelenie myśliwca F-15E Strike Eagle miało nastąpić z wyrzutni naramiennej MANPADS (Man-Portable Air Defense Systems), uważanej za szczególnie niebezpieczną dla nisko latających samolotów. Był to pierwszy od dekad amerykański myśliwiec strącony przez wrogi ostrzał. Jeszcze tego samego dnia uratowano jednego z pilotów. Dwa dni później prezydent USA Donald Trump poinformował o szczęśliwym finale operacji specjalnej, podczas której z wrogiego terenu uwolniono drugiego lotnika. Nie jest też jasne, czy rakieta odpalana z ramienia, którą prawdopodobnie zestrzelono F-15, została dostarczona do Iranu niedawno, czy też pochodziła z zapasów broni sprzed kilku lat. Stacja NBC News ustaliła, że już na początku konfliktu USA z Iranem, Chiny mogły przekazać reżimowi ajatollahów także radar wczesnego ostrzegania, który wykrywa samoloty stealth (teoretycznie niewidzialne dla radarów). Rzecznik chińskiej ambasady pytany o zestrzelenie F-15 z wyprodukowanej przez jego kraj broni, zaprzeczył, aby Chiny łamały międzynarodowe obostrzenia i „sprzeciwiają się bezpodstawnym oszczerstwom”. Czytaj także: Amerykański pilot strąconego samolot uratowany. Trump ogłosił sukcesCelowy przeciek? NBC News zwraca uwagę na amerykańskie doniesienia wywiadowcze, wedle których Chiny planowały dostarczyć Iranowi nową broń obrony powietrznej w nadchodzących tygodniach. Według byłych urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego, informacje te mogły być tzw. przeciekiem kontrolowanym, aby pokrzyżować plany Państwa Środka. Amerykanie wiedzą o wszystkim– Stany Zjednoczone wiedzą o wszystkim, co Chiny robią, aby wesprzeć Iran – twierdzi amerykański urzędnik, cytowany przez NBC News. Dodał on, że Chiny wspierały Iran przed wojną, a jakakolwiek pomoc udzielona w trakcie trwającego konfliktu nie przyniosła żadnych efektów na polu bitwy. Amerykańscy dziennikarze zwracają uwagę, że „użycie przez Iran broni wyprodukowanej w Chinach komplikuje relacje Amerykanów z Pekinem w momencie, gdy prezydent Donald Trump zwrócił się do Chin o pomoc w zakończeniu konfliktu (z Iranem – przyp. red.)”. Wysłannicy prezydenta USA wynegocjowali zawieszenie broni z Iranem przed majowym spotkaniem Trumpa z prezydentem Xi Jinpingiem. Chiny, czołowy odbiorca irańskiej ropy naftowej, stwierdziły, że wojna musi się zakończyć, a cieśnina Ormuz ma być odblokowana. Sekretarz stanu Marco Rubio w wywiadzie dla NBC News podczas wizyty w Chinach stwierdził, że Trump nie polega na Xi, podkreślając: „Nie prosimy Chin o pomoc. Nie potrzebujemy ich pomocy”. Czytaj także: Wizyta Trumpa w Chinach. „Historyczna szansa na zmianę relacji”