„Pytanie dnia”. Jesteśmy pierwszym krajem unijnym do którego trafiają pieniądze – do tego jest to 6,5 mld euro – powiedziała w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie „Pytanie dnia” pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. – Tak się robi politykę europejską – podkreśliła. Gościni Doroty Wysockiej-Schnepf mówiła o „ogromnej satysfakcji”, która jej towarzyszy. – Mało kto wierzył, że wynegocjujemy tak duże pieniądze i że zdążymy do końca maja – podkreśliła. Sobkowiak-Czarnecka mówiła o tym, że w tych dniach dochodzi do podpisania 50 umów. Podkreśliła, że wszystkie umowy są podpisywane w polskich firmach. Pełnomocniczka ds. SAFE mówiła również o tym, że otrzymuje groźby pod swoim adresem, że „wyląduje w więzieniu” lub „będzie siedzieć”. – Ja się nie dam zastraszyć – zapewniła, dodając, że „ci, którzy rozsiewają fake newsy działają w interesie Kremla”. – Weto pana prezydenta kosztowało wprost pieniądze dla niektórych służb – mówiła, dodając, że osoby odpowiedzialne za program musiały się bardzo długo zastanawiać, jak z tego wyjść. CZYTAJ TAKŻE: Weto nie zatrzyma miliardów. „Polska dalej częścią programu SAFE”Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła przy tym, że ze względu na prezydenckie weto mieliśmy do czynienia z bardzo dużym opóźnieniem. – Cała ta historia z wetem wstrzymała negocjacje z partnerami – podkreśliła. Wyraziła również przekonanie, że dziś prezydent najprawdopodobniej żałuje swojego weta. Sobkowiak-Czarnecka była dopytywana również o hejt, którego doświadcza. – Nie jest to przyjemne czytać na swój temat wiele teorii spiskowych czy wylewający się hejt – powiedziała, dodając, że ubolewa, iż w języku polityki doszliśmy tak daleko. Wyraziła jednak nadzieję, że merytoryczna praca zmieni to nastawienie. Zapewniła, że będzie odkręcać dezinformację, z którą wokół SAFE mamy do czynienia. – Będę konsekwentnie punktować wszystkie bzdury i kłamstwa – podkreśliła.