Kłopot z cytatem Tokarczuk. Po wystąpieniu pisarki Olgi Tokarczuk na poznańskiej konferencji Impact rozgorzała debata dotycząca sztucznej inteligencji, literatury i przyszłości kultury. Równolegle sieć obiegł wyrwany z kontekstu cytat z polskiej noblistki, który zdobył milionowe zasięgi. Eksperyment Instytutu Monitorowania Mediów pokazał, że nawet najpopularniejsze modele AI miały problem z odnalezieniem jego prawdziwego źródła. Noblistka podczas panelu rozmawiała z Sławomirem Sierakowskim o wpływie AI na twórczość, język oraz humanizm. Jej słowa o korzystaniu ze sztucznej inteligencji w procesie twórczym wywołały szeroką dyskusję – komentowali je m.in. Krystyna Janda, Remigiusz Mróz, Wojciech Chmielarz czy Ziemowit Szczerek. Zmanipulowany fragment rozmowy Co istotne, jak podaje Instytut Monitorowania Mediów (IMM), temat osiągnął około 39 milionów zasięgu w mediach tradycyjnych i społecznościowych. Równolegle jednak obok właściwej debaty zaczęła funkcjonować zupełnie inna narracja – oparta na wyrwanym z kontekstu archiwalnym cytacie Tokarczuk. W połowie maja podczas jej wystąpienia na konferencji Impact, na platformie X pojawił się wpis zawierający słowa przypisane pisarce: „W Polsce na ulicach jest biało. Wszyscy wyglądają tak samo, wszyscy mówią tym samym językiem”. Medialna publikacja szybko zaczęła zdobywać zasięgi. Niedługo później została udostępniona przez popularny profil Visegrad24 (skupiający się na tematach migracji i bezpieczeństwa, popularny w konserwatywnych kręgach), który przetłumaczył cytat na angielski. Z kolei kolejne udostępnienia, także przez konserwatywne amerykańskie konta związane z ruchem MAGA, sprawiły, że wątek osiągnął milionowe wyświetlenia.Czytaj także: Ostaszewska, Tokarczuk, kto będzie następny?Cytat pochodzi z 2018 roku Problem polegał na tym, że cytat nie miał żadnego związku ani z konferencją Impact, ani z bieżącą dyskusją o sztucznej inteligencji. W rzeczywistości pochodził on z wywiadu udzielonego Deutsche Welle w maju 2018 roku.W oryginalnym kontekście Tokarczuk mówiła o zmianach cywilizacyjnych, różnorodności i miejscu Polski w globalnych procesach społecznych. „W Polsce na ulicach jest biało. Wszyscy wyglądają tak samo, wszyscy mówią tym samym językiem. Polska w tej chwili skazuje siebie na bycie pasywnym świadkiem dużych procesów cywilizacyjnych, które nadchodzą. Nie wchodząc w ten nurt, jesteśmy jeszcze bardziej głusi, jeszcze bardziej niemi i niewiele widzimy. To jest straszne” – powiedziała. Sztuczna inteligencja nie podała prawdziwego źródła IMM postanowił sprawdzić, jak z odnalezieniem prawdziwego źródła cytatu poradzą sobie popularne modele sztucznej inteligencji. Najlepiej poradził sobie Grok, który poprawnie wskazał materiał Deutsche Welle z 23 maja 2018 roku.Z kolei ChatGPT i Claude rozpoznały autora cytatu oraz zauważyły, że funkcjonuje on głównie jako viral w mediach społecznościowych, ale nie potrafiły odnaleźć pierwotnego źródła. ChatGPT sugerował, że może być to parafraza bądź fragment trudno dostępnej rozmowy, natomiast Claude proponował dalsze poszukiwania w archiwach prasy oraz wydawnictw.Najgorzej wypadły Gemini i Perplexity, które wygenerowały całkowicie fałszywe informacje o rzekomych wywiadach. Eksperyment Instytutu Monitorowania Mediów pokazał nie tylko skalę manipulacji w mediach społecznościowych, ale również ograniczenia współczesnych modeli AI. Nawet zaawansowane systemy językowe potrafią rozpoznawać ogólny kontekst, lecz wciąż mają problem z precyzyjną weryfikacją źródeł.Czytaj także: „Literatura uczy tolerancji”. Marszałek Sejmu na otwarciu Targów Książki