Radość studzi jednak prezydent. Na te przepisy czeka wielu Polaków. Sejm uchwalił ustawę dotyczącą statusu osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Wcześniej odrzucił wnioski o odrzucenie projektu w całości i przyjął pakiet poprawek doprecyzowujących, które zgłosił klub Lewicy. Rządowa propozycja przeszła przez izbę niższą parlamentu jako pierwsza w historii regulacja pozwalająca na formalizację związków jednopłciowych w Polsce.Za uchwaleniem ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowy o wspólnym pożyciu głosowało 230 posłów, natomiast 198 było przeciw - wszyscy obecni na sali posłowie PiS i obu Konfederacji, czterech posłów PSL – Marek Biernacki, Andrzej Grzyb, Urszula Nowogórska oraz Jacek Tomczak, a także posłowie niezrzeszeni - Marek Jakubiak i Janusz Kowalski.Podobnie posłowie głosowali w przypadku ustawy wprowadzającej ustawę. Za jej uchwaleniem głosowało 230 przedstawicieli izby niższej, a 200 było przeciw (głosy rozłożyły się analogicznie jak w przypadku ustawy zasadniczej, z tą różnicą, że przeciw ustawie wprowadzającej był także Marek Sawicki z PSL, który wcześniej głosował za).W obu przypadkach od oddania głosu wstrzymał się Paweł Kukiz (Demokracja).Wcześniej posłowie i posłanki nie przychylili się do wniosków o odrzucenie ustawy, złożonych przez kluby PiS, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz koło Demokracji Bezpośredniej. Odrzucili także pakiet poprawek zgłoszonych przez posłankę Martę Stożek z partii Razem.Przyjęli natomiast pakiet trzech poprawek do ustawy zasadniczej i 55 do wprowadzającej, zgłoszonych przez klub Lewicy. Wszystkie mają charakter doprecyzowujący i ujednolicający.Co zawiera ustawa?Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakłada, że dwie osoby pełnoletnie będą mogły zawrzeć umowę u notariusza, która – zarejestrowana w USC – umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.Czytaj także: Trwa walka z wielkim pożarem lasu. W akcji tysiąc osób, śmigłowce i dronyPrezydent: nie podpiszę żadnego prawa, które będzie stanowiło alternatywę dla małżeństwa– Jestem strażnikiem Konstytucji. W Konstytucji jest wprost napisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny – wyjaśnił Karol Nawrocki.Jak zaznaczył, jest gotowy podpisać ustawę, „która nie będzie ideologiczna, nie będzie stanowiła furtki dla alternatywy małżeństwa i podważania polskiej Konstytucji”.– Jeśli znajdziemy rozwiązania, które pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na funkcjonowanie formalne, administracyjne, a nie będą niosły ideologicznej presji, czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę. Mam nadzieję, że taką uda się wypracować – zaznaczył prezydent.Czytaj także: Trwa walka z wielkim pożarem lasu. W akcji tysiąc osób, śmigłowce i dronyDane statystyczneJak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 r., w ostatniej dekadzie w Polsce ubyło 800 tys. rodzin (7,4 proc.). Spada liczba małżeństw, ale rośnie liczba związków nieformalnych osób różnej płci: w 2011 r. było ich 316,5 tys., a w 2021 - 552,8 tys. Rośnie też liczba małżeństw bez dzieci, a liczba dzieci wychowywanych w małżeństwach zmniejszyła się w ciągu dekady o 13,9 proc.Poparcie dla związków małżeńskich zawieranych przez pary homoseksualne rośnie. Potwierdzają to m.in. sondaże CBOS: w czerwcu 2001 r. takie poparcie zadeklarowało 24 proc. Polek i Polaków, w sierpniu 2024 r. - o 20 punktów procentowych więcej.Czytaj także: Oburzenie po decyzji Zełenskiego. Stanowcza reakcja Karola Nawrockiego