Do dwóch razy sztuka? Sejm uchwalił ustawę zakazującą trzymania psów i kotów na uwięzi. Trafi ona teraz do Senatu, a następnie do podpisu prezydenta. W grudniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową. Za ustawą głosowało 381 posłów, przeciw było 28; pięciu wstrzymało się od głosu.To drugie podejście do wprowadzenia zakazu trzymania psów na uwięzi. Pod koniec 2025 roku prezydent zawetował tzw. ustawę łańcuchową, która zawierała sztywne regulacje ws. powierzchni kojców, w których trzymane miały być psy. Swoją decyzję uzasadnił tym, że proponowane w ustawie normy kojców były nierealne. Złożył następnie do Sejmu własny projekt w tej sprawie. Co zawiera obecny projekt?Według projektu trzymanie psa w kojcu będzie dopuszczalne, pod warunkiem że taki kojec będzie mieć powierzchnię umożliwiającą zwierzęciu swobodne poruszanie się i możliwość realizacji naturalnych potrzeb. Kojec będzie musiał mieć trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki powinny zawierać prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza.Psu trzymanemu w kojcu trzeba będzie zapewnić codzienny ruch poza nim, adekwatny do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.Trzymając psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni, właściciel będzie mieć obowiązek zapewnić mu budę, wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną, chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o dostosowanej do niego wielkości.Tak zwana ustawa łańcuchowa zakłada też wyjątki Projekt przewiduje wyłączenie od zakazu trzymania psa i kota na uwięzi na czas m.in. transportu zwierzęcia, udziału w wystawie czy zabiegu. Również np. na czas krótkotrwały, incydentalny, poza miejscem stałego bytowania psa, w określonych warunkach wskazanych przez właściciela, w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia.Czytaj także: Trwa walka z wielkim pożarem lasu. W akcji tysiąc osób, śmigłowce i drony