Kaja Kallas podała szczegóły. Unia Europejska nigdy nie będzie neutralnym mediatorem między Ukrainą a Rosją, ponieważ stoi po stronie Kijowa i broni własnych interesów bezpieczeństwa – powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Jak zaznaczyła, Europa powinna jednak uczestniczyć w rozmowach pokojowych. – Europa nigdy nie będzie neutralnym mediatorem między Rosją a Ukrainą, ponieważ jesteśmy po stronie Ukrainy i bronimy naszych podstawowych interesów bezpieczeństwa – oświadczyła Kallas na konferencji prasowej po tzw. Gymnich, czyli nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE, które odbyło się na Cyprze.Ukraina przejmuje inicjatywęWedług wysokiej przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa obecna dynamika wojny zmienia się na korzyść Ukrainy, a Rosja znajduje się w defensywie militarnej, gospodarczej i dyplomatycznej. Jednocześnie – jak zaznaczyła – ostatnie rosyjskie ataki na Kijów pokazują, że Moskwa nadal nie wykazuje rzeczywistego zainteresowania pokojem. Kallas skrytykowała też ostatnie rosyjskie groźby wobec zagranicznych dyplomatów przebywających w Kijowie, określając je jako „publiczne ogłoszenie zbrodni wojennej” przez Moskwę.Szefowa unijnej dyplomacji przypomniała, że jeszcze w lutym przedstawiła warunki, które powinna spełnić Rosja w ramach porozumienia pokojowego, jak bezwarunkowe zawieszenie broni, zakończenie rosyjskich operacji sabotażowych, cyberataków, ingerencji wyborczych, a także naruszania przestrzeni powietrznej w całej Europie.Kallas dodała też, że nie może być mowy o prawnym uznaniu okupowanego terytorium Ukrainy. Podkreśliła również, że ograniczanie potencjału militarnego Ukrainy przy równoczesnym dozbrajaniu Rosji stanowiłoby zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. – Jeśli istnieją ograniczenia dla armii ukraińskiej, muszą istnieć również ograniczenia dla armii rosyjskiej – zaznaczyła. Zdaniem Kallas każde przyszłe porozumienie pokojowe musi respektować suwerenność Ukrainy, jej niepodległość i prawo do wyboru własnych sojuszy. Dodała, że Rosja powinna współpracować przy międzynarodowych dochodzeniach dotyczących zbrodni wojennych i ponieść koszty zniszczeń wywołanych wojną.Szefowa unijnej dyplomacji powiedziała, że podczas spotkania na Cyprze ministrowie dodali do tej listy dodatkowe punkty, jak np. uwolnienie cywilów przetrzymywanych w aresztach na terytoriach okupowanych czy powrót do domu ukraińskich dzieci.Zobacz także: Ataki Ukraińców osiągnęły cel. Rosja może ograniczyć eksport paliwaRola UE w mediacjiOdnosząc się do roli UE w potencjalnych negocjacjach, Kallas zaznaczyła, że Ukraina oczekuje od Europy wsparcia, a nie neutralności. – Nie możemy być mediatorami, nie możemy zachowywać neutralności i traktować obu stron jednakowo, ponieważ wyraźnie opowiadamy się po stronie Ukrainy – powiedziała. Jednocześnie podkreśliła, że jeśli chodzi o rozmowy pokojowe to działania UE mają uzupełniać wysiłki Stanów Zjednoczonych, a nie je zastępować. Przypomniała, że ministrowie spraw zagranicznych państw NATO rozmawiali m.in. o tym w ubiegłym tygodniu z sekretarzem stanu USA Marco Rubio.Kallas poinformowała również, że UE przygotowuje nowy pakiet sankcji wobec Rosji, by – jak powiedziała – zwiększyć presję na Moskwę i skłonić ją do rzeczywistych negocjacji pokojowych, zamiast „udawania, że negocjuje”.Zobacz też: Bitwa o rurociągi. „Średnia długość życia Rosjanina to 10 minut”