„Pytanie dnia”. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński odniósł się w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” do sprawy zatrzymań osób odpowiedzialnych za fałszywe alarmy, po których służby interweniowały m.in. w domach polityków. – Planowane są kolejne zatrzymania – podkreślił. Gość Justyny Dobrosz-Oracz skrytykował polityków prawicy i sprzyjające im media, że „to jest coś niesamowitego, jak ci ludzie kłamią”. – Jak można być tak strasznie cynicznym i głupim? To jest głupota atakować polskich funkcjonariuszy – stwierdził. Odnosząc się do sprawy interwencji na podstawie fałszywego alarmu w domu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego oraz w domu szefa telewizji Republika Tomasz Sakiewicza, powiedział, że wszystkie wątki są traktowane łącznie. – Na dziś zatrzymywane są osoby, które miały ze sobą kontakt – wskazał, dodając, że „planowane są kolejne zatrzymania, a sprawa jest bardzo rozwojowa”. Marcin Kierwiński powiedział, że zatrzymani to „osoby, które czerpią poczucie satysfakcji z tego, że stawiają na równe nogi służby w całym kraju” i które miały już podobne zarzuty. Odniósł się również do słów posłanki Wioletty Kulpy, która stwierdziła, że „zatrzymano chłopców”.– Pani poseł Wioletta Kulpa niczym nie zasłynęła w tym Sejmie, tylko takimi głupotami. O ludziach, którzy zaatakowali jej szefa, mówi tak lekko. Nie, to są przestępcy – podkreślił. Polityk powiedział również, że w tej sprawie jest bardzo dużo dezinformacji. Zwrócił uwagę na „spiralę nakręcaną przez funkcjonariuszy Republiki”. Dodał, że przyjęta praktyka jest taka, że o tego typu sprawach mówi się niewiele, gdyż „bardzo szybko tego typu przestępcy znajdują naśladowców”.Umowa Polski z Wielką BrytaniąMinister Kierwiński był pytany również o umowę z Wielką Brytanią, którą podpisał premier Donald Tusk oraz premier Keir Starmer. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta twierdzą, że Nawrocki nie był informowany o umowie. CZYTAJ TAKŻE: „Bezpieczeństwo i obronność”. Tusk i Starmer podpisali traktat– Zwracam uwagę tylko, że ministrowie prezydenta uczestniczą w komitetach ds. bezpieczeństwa – powiedział Kierwiński, dodając, że „w tej sprawie wszystko odbyło się zgodnie z polskim prawem”. – Pan premier podpisał umowę i teraz ona trafi do podpisu pana prezydenta – powiedział, dodając, że nie wyobraża sobie, żeby prezydent tej umowy nie podpisał. Zdaniem szefa MSWiA prezydent chce poprzez mówienie, że nic o umowie nie wiedział, zwrócić na siebie uwagę opinii publicznej. Pożar w MiędzylesiuJustyna Dobrosz-Oracz pytała również o sprawę pożaru, który wybuchł w Międzylesiu. Minister wskazał, że „tam jest około 80 domków letniskowych, które znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie pożaru”. – Około 15 osób zostało poproszonych o opuszczenie tych domków – powiedział, dodając, że „to jest działanie na tym etapie raczej profilaktyczne”.